Pomóżcie. Wczoraj w nocy przydażyło mi się...
D
designerdrugs45 pkt
739 wyświetleń
coś nierealnie dziwnego. Kiedy miałąm się kłaść nagle poczułam się bardzo dziwnie. Czułam w tym pokoju niepokój. Nie dało się opisać tego uczucia.Uczucie gorąca, niepokój. Chciałam się pomodlić, ale zasnęłam. Później kiedy już spałąm bardzo szybko się przebudziłąm ze strachem i paniką. W drzwiach b yła wbita kobieta trzymająca żółtą strzelbę. Chciałą mnie zastrzelić. Śmiałą się bardzo ironicznie a przez moje ciało przeszły ciarki. Nagle zaczęłąm się całą pocić ze strachu. Zaczęłam się modlić tak długo aż nagle to coś zniknęło. Co to mogło być? Czy to coś mogło istnieć czy to był jakiś schiz?
W sumie nie chodziłam do kościoła ani się nie modliłam. Może to coś wiedziało, że jestem zatraconą owieczką co do Boga i mogło to wykorzystać?
W sumie nie chodziłam do kościoła ani się nie modliłam. Może to coś wiedziało, że jestem zatraconą owieczką co do Boga i mogło to wykorzystać?