pomóżciee;]
P
paula92650 pkt
513 wyświetleń
cała sprawa jest o mej przyjaciolcee...krotko mowiac to ma chlopaka od rokuu... on jest w liceum ona w 3 gimnazjum...ja sadze ze ten chlopak to tylko i wylacznie dziecinadaa...przez caly ten czas oni sobie nawet buziaka nie dalii.. jaka zenada... ona z jednej strony jezdzi po nim itd. a z drugiej strony chce miec kogos... byle kogo ale miec chlopaka...bo patrzy na mnie... ze ja nigdy sama nie jestem..jak jest przetlumaczyc zeby dala se spokoj?? bo jest mi bardzo szkoda jej;[ bo cala szkola sie z niej leje...a ona nie rozumie tego co do niej mowie...