Pomożecie? A więc 4 miesiące trwała moja...
E
Elizabeth502.4k pkt
767 wyświetleń
walka o chłopaka w którym się zakochałam.. Bardzo się starałam, pisaliśmy ze sobą, nigdy sam na sam nie gadaliśmy i z tego co wiem on boi się, a przynajmniej wtedy bał się rozmowy ze mną sam na sam, umówiliśmy się ,że pójdziemy razem ze szkoły w zakończenie roku.. Trochę czasu już minęło. Więc nauczyciel zatrzymał nas w klasie,aa on poszedł do domu. Koleżanki zaczęły nagadywać ,że on na pewno nie chciał się spotkać itd. Wiem ,że mu się podobałam, uśmiechał się do mnie, często patrzył nawet wtedy mi to napisał. Po jakimś czasie kontakt się urwał, wiadomo "wakacje". Później pokłóciliśmy się. Wyrzucił mnie nawet ze znajomych. Napisałam do niego wiadomość tzw.przeprosiny, pisana była w panice,stresie co było złą decyzją, napisałam tam tyle głupot on jej wtedy nie przeczytał bo go nie było. Wreszcie wrzesień, mogę go znowu zobaczyć :) Napisałam mu na asku ,że chcę go przeprosić.Przeprosiny przyjął i zaprosił mnie znów do znajomych :p ale nie przeczytał jeszcze tej głupiej wiadomości. W końcu musiał ją przeczytać i z bagna do kolejnego bagna. W sumie nie wiem jak on to przyjął bo z nim nie gadam, ani nie pisze. Zwykłe zauroczenie mija, ale ja nie mogę zapomnieć, nie da się! Ja wmawiałam sobie, że nic do niego nie czuje, tak samo pisze na asku, ale już nie mogę, nie mam siły. Bardzo brakuje mi naszych rozmów : / Chcę do niego napisać, czy to dobry pomysł, ale co mam mu powiedzieć, mam pustkę w głowie. Pomocy!! Co poradzicie? Co zrobić?