Pomożecie? bo ja już nie mam pojęcia co...
N
naiwna123147 pkt
808 wyświetleń
robić. Byłam z chłopakiem 5 miesięcy, w grudniu minie rok od rozstania. Zerwał, mówiąc mi, że chce być narazie sam, wszystko przemyśleć. Skłamał, bo okazało się, że 3 dni przed zerwaniem przelizał się z jakąś dziewczyną. Przez parę miesięcy próbowałam o niego walczyć, pisałam, próbowałam dużo rzeczy, ale on zawsze się wymigiwał od tego wszystkiego, gadał bzdury. Pod koniec roku szkolnego teraz, znalazł sobie dziewczynę i razem jakoś 3,4 miesiące, nie pamiętam. Wtedy jakoś normalnie rozmawialiśmy, spotykaliśmy się i w ogóle, jak przyjaciele. Tak było do 19 października, kiedy moja przyjaciółka wyprawiała urodziny i ja miałam u niej spać. Kiedy wszyscy goście poszli do domu, nudziłyśmy się i zadzwoniłyśmy po Niego. Tak się złożyło, że spał razem z nami, a wtedy On zaczął mnie przytulać i całować itd. Na następny dzień nic o tym nie gadaliśmy. Potem chciałam się od niego dowiedzieć, czemu to zrobił, więc zaproponowałam spotkanie. Umawiałam się z nim tak przez 4 dni, ale on miał zawsze jakąś wymówkę, w końcu powiedział, że podejdzie do mnie w szkole. Podszedł i spytałam się go, dlaczego to zrobił. Powiedział, że z jednej strony to przez alkohol (troszke wypił, nie dużo) ale z drugiej strony ON TEGO CHCIAŁ. Nie mam pojęcia co mają oznaczać te słowa. Od tamtej pory coś się zmieniło i nie rozmawiamy ze sobą, ogółem urwał nam się kontakt i nie jest już jak wcześniej. Kiedy mnie widzi, patrzy się tylko na mnie i też nie wiem co ma oznaczać jego wzrok. Mam pustkę w głowie, zależy mi na nim, strasznie za nim tęsknię, wiem, że on nie jest tego wart, ale naprawdę brakuje mi go i nie wiem co mam robić. Boję się też do niego napisać o tym czy pogadać, nie dam rady tego zrobić. Zależy mu? co mam myśleć po jego zachowaniu? Pomożecie? błagam. ;c