Pomożecie bo jestem bardzo w trudnej sytuacji....
S
Sylwia9231437 pkt
654 wyświetlenia
Moj problem polega na tym ze 2 pytania wczesniej opisalam wam sytuacje moja z chlopakiem. Wczoraj wracalam z praktyk on mial cos do zalatwienia i powiedzial ze mnie odbierze i nie mam jezdzic tak pozno autobusem wiec zgodzilam sie skoro mieszkamy obok siebie. Przyjechal po mnie nie jechalismy odrazu do domu weszlismy jeszcze tak na 2 godz do takiego baru aby usiasc pogadac i wgl nastepnie jechalismy do domu nikt nie byl pod wplywem alkoholu ani ja oni on i tak jakos wyszlo ze rozmawialismy tak o nas co bylo kiedys i wyszlo tak jakos ze zaczelismy sie calowac w samochodzie nie wiem co jego i mnie ponioslo aby to robic nie wiem nawet jak do tego doszlo jak skonczylismy sie calowac to ja cos takiego "przepraszam ale nie powinnismy tego robic" Wczoraj gdy juz dojechalismy na miejsce dostalam od niego buzaka na pozegnanie w usta. Dzisiaj rano napisal ze powinniśmy sie spotkac wiec spotkalam sie z nim dzisiaj o 13.00 bylo fajnie rozmawialismy ze soba, zartowalismy. Wkoncu on sie zapytal czy nie chce mu dac jeszcze jednej szansy bo mnie kocha a ja zapewne tez do niego cos czuje po tym co sie wydarzylo wczoraj w samochodzie. Tak czuje cos do niego kocham go i chcialabym mu dac jeszcze jedna szanse ale nie wiem czy to warto. Powiedzial ze zerwie nawet ze swoja dziewczyna z ktora jest teraz bo on jej nie kocha tak jak mnie. Kompletnie nie wiem co zrobic czas mam do jutro do godz. 15.00 Wiem ze bardzo mnie zranil i skrzywdzil ale moze warto dac mu jeszcze jedna szanse. Przypominam ze to jest moj sasiad i on mi sie bardzo podoba. Patryk ma lat 18 a ja 16. co myslicie o tym? Dac mu jeszcze jedna szanse? Uzasadnijcie swoja odpowiedz. Prosze pomozcie