ponad 2 lata temu taka dziewczyna często...
M
maravila1727 pkt
896 wyświetleń
przychodziła na boisko ze
swoją koleżanką, siadała na
trybunach i patrzyła jak graliśmy.Widziałem jak się do mnie
uśmiechneła.I pewnego dnia na boisko przyszedł mój kolega co chodził z
nią do klasy.I kilka dni później jak się wszyscy spotkaliśmy na boisku
to powiedział mi, że taka dziewczyna co była na boisku wtedy mówiła mu
w szkole,że jestem bardzo ładny.No to on do mnie podoba Ci się a ja ,że
tak.A a potem powiedział ,że mówiła ,że masz u niej duże szanse i
kazał mi się brać za nią.Wiadomo jak to ucieszyłem się co nie Tylko
,że ona miała
wtedy chłopaka.To mnie odstraszyło trochę, ale w sumie
to była mi obojętna bo nic do niej nie czułem.Opwowiadał mi ,że w szkole jej strasznie dokuczali z kumplami.. pytał jak tam M co tam u niego;p chodziło o mnie. mówił ,że łatwą ją było tym zdenerwować, i że poweidziała im ,żę juz jej przeszło jakoś tak, że już nie, ale mimo do tej pory się patrzy tak samo jak wcześniej... NIE MA CHŁOPAKA TERAZ NIE
JEST Z NIM JUŻ DŁUGO RZUCIŁ JĄ CHYBA DLA JEJ KOLEŻANKI Z KLASY. Po
roku przyszedłem raz
na w-f do jej klasy i wtedy nasze oczy się spotkały pamiętam to jak
dziś. Stałem z nauczycielem
na balkonie podpisywałem coś i wtedy na
nią spojrzałem i widziałem ,że się na mnie patrzy. Spanikowałem
trochę i odwróciłem wzrok,po chwili znów popatrzyłem się na nią a
ona dalej się patrzyła...wtedy sobie uświadomiłem ,że coś do niej
poczułem.nie dawno na przystanku los chciał ,że autobus mi uciekł.
Widziałem ja jak szła i stanoła na przystanku. Stanąłem z kumplem i
postanowiłem na nią popatrzeć, nie patrzyła się na początku. Tak za
10 sek znów postanowiłem się popatrzyć a ona patrzyła się akurat na
mnie prosto w oczy ale to ja 1 spuściłem wzrok. Albo jak poszedłem na
boisko nie dawno to siedziała na ławce z tą koleżanką i w tak
bezczelny sposób(czyli cały czas ) się patrzyła a siedziała do mnie
plecami i wiedziała że się nią patrzyłem i nie spuściła wzroku tylko
cały czas byłem od niej może z 30m. W te wakacje
rodzice pojechali na
wakacje, zostałem sam w domu na 7 dni, nie chciałem z nimi jechać, bo
chciałem do niej zagadać w końcu, codziennie przychodziłem pod szkołe
i siadałem na tych schodzach gdzie ona kiedyś przesiadywała z
koleżanką, potrafiłem siedzieć 2 h. Przez 5 dni ani razu jej nie
widziałem, aż ostatniego dnia. Siedziałem przyszło do mnie dwóch
kumpli i tak siedzieliśmym, gadaliśmy,itp. Aż nagle on zapytał mnie o
nią jak tam ona iczy wiem gdzie mieszka
a ja tak wiem w tamtym bloku,
wypowiedział to głosno i powiedział jej imię, ąz nagle z za ro
gu wyszła jej koleżanka szła do niej akurat. siedzieliśmy tak z 10
minut i oni powiedzieli ,że idą, do sklepu, kumpel wyszedł z za krzaków
i powiedział ,że ona tam siedzi z tą koleżanką, chciałem Cię
poinformować tylko ;p pomyślałem kur... popatrz stary... masz teraz
okazje czekałeś na to tyle i co..i nie zagadałem do niej. I teraz mam
pytania do Pań.1.Jak myślicie czy dalej się jej mogę podobać? 2.Czy
mam u niej szanse jeszcze? 3.Czy była zauroczona/zakochana? 4.Czy skoro
tak mówiła,to znaczy że bardziej się jej podobałem od jej
chłopaka.?5.Co byście zrobili na jej miejscu?
6.Czy na jej miejscu olalibyście mnie? 7.czy
jestnieśmiała?8.czy się mną bawi? 9.czy jak na przystankusię wtedy na
mnie patrzyła to oznaczało to ,że jej zależy?10. jak myślicie czy
mogła coś do mnie poczuć?
WSZEDŁEM NA FACEBOOKA JEJ KOLEŻANKI I BYŁY TAM ZDJĘCIA Z FERI Z
JAKIEGOŚ WYJAZDU 3 DNIOWEGO W GÓRY.
MIELI TAM IMPREZE, ONA LEŻAŁA NA ŁÓŻKU CHYBA SIĘ PO COŚ SCHYLAŁA I
MIAŁA ROZPIĘTY ROZPOREK, TEN ROZPOREK BYŁ NA BIODRZE NIE W KROKU;) I
OBOK NIEJ SIEDZIAŁ CHŁOPAK KTÓRY SIĘ NACHYLIŁ TAK I PATRZYŁ NA TEN
ROZPOREK. POD SPODEM POD ZDJĘCIEM BYŁ KOMENTARZ" WIDZE ,ŻE WÓDKA
LEDWO RUSZONA A KOLEŻANKA JUŻ ROZPIĘTE SPODNIE, NA CO ONA ODPISAŁA SAME
SIĘ ROZPIEŁY, A ON NO PRZECIEŻ WIDZE ;>. POSTANOWIŁEM NAPISAĆ DO
TEGO CHŁOPAKA I ROZMOWA WYGLĄDAŁA MNIEJ WIĘCEJ TAK:
JA:SŁYSZŁEM ,ŻE PRZELECIAŁEŚ M
ON: NIE
JA: NO PRZECIEŻ WIDZĘ NA ZDJĘCIU
ON: CHCIAŁEM JEJ ZASUNĄĆ ZAMEK BO SIĘ ROZSUNĄŁ
JA: ŻĘBAMI?
ON: NACHYLAŁEM SIĘ BO CHCIAŁEM ZOBACZYĆ Z JAKIM ZAMKIEM MAM DO
CZYNIENIA
JA: NO TROCHE TAKI DZIWNY BO NA BOKU
ON: NO NIETYPOWY NAPISZCIE MI CO O TYM SĄDZICIE WSZYSTKIM... TO DLA MNIE
WAŻNE
Po 17 lat mamy. Tak poczułem to coś do niej.....
swoją koleżanką, siadała na
trybunach i patrzyła jak graliśmy.Widziałem jak się do mnie
uśmiechneła.I pewnego dnia na boisko przyszedł mój kolega co chodził z
nią do klasy.I kilka dni później jak się wszyscy spotkaliśmy na boisku
to powiedział mi, że taka dziewczyna co była na boisku wtedy mówiła mu
w szkole,że jestem bardzo ładny.No to on do mnie podoba Ci się a ja ,że
tak.A a potem powiedział ,że mówiła ,że masz u niej duże szanse i
kazał mi się brać za nią.Wiadomo jak to ucieszyłem się co nie Tylko
,że ona miała
wtedy chłopaka.To mnie odstraszyło trochę, ale w sumie
to była mi obojętna bo nic do niej nie czułem.Opwowiadał mi ,że w szkole jej strasznie dokuczali z kumplami.. pytał jak tam M co tam u niego;p chodziło o mnie. mówił ,że łatwą ją było tym zdenerwować, i że poweidziała im ,żę juz jej przeszło jakoś tak, że już nie, ale mimo do tej pory się patrzy tak samo jak wcześniej... NIE MA CHŁOPAKA TERAZ NIE
JEST Z NIM JUŻ DŁUGO RZUCIŁ JĄ CHYBA DLA JEJ KOLEŻANKI Z KLASY. Po
roku przyszedłem raz
na w-f do jej klasy i wtedy nasze oczy się spotkały pamiętam to jak
dziś. Stałem z nauczycielem
na balkonie podpisywałem coś i wtedy na
nią spojrzałem i widziałem ,że się na mnie patrzy. Spanikowałem
trochę i odwróciłem wzrok,po chwili znów popatrzyłem się na nią a
ona dalej się patrzyła...wtedy sobie uświadomiłem ,że coś do niej
poczułem.nie dawno na przystanku los chciał ,że autobus mi uciekł.
Widziałem ja jak szła i stanoła na przystanku. Stanąłem z kumplem i
postanowiłem na nią popatrzeć, nie patrzyła się na początku. Tak za
10 sek znów postanowiłem się popatrzyć a ona patrzyła się akurat na
mnie prosto w oczy ale to ja 1 spuściłem wzrok. Albo jak poszedłem na
boisko nie dawno to siedziała na ławce z tą koleżanką i w tak
bezczelny sposób(czyli cały czas ) się patrzyła a siedziała do mnie
plecami i wiedziała że się nią patrzyłem i nie spuściła wzroku tylko
cały czas byłem od niej może z 30m. W te wakacje
rodzice pojechali na
wakacje, zostałem sam w domu na 7 dni, nie chciałem z nimi jechać, bo
chciałem do niej zagadać w końcu, codziennie przychodziłem pod szkołe
i siadałem na tych schodzach gdzie ona kiedyś przesiadywała z
koleżanką, potrafiłem siedzieć 2 h. Przez 5 dni ani razu jej nie
widziałem, aż ostatniego dnia. Siedziałem przyszło do mnie dwóch
kumpli i tak siedzieliśmym, gadaliśmy,itp. Aż nagle on zapytał mnie o
nią jak tam ona iczy wiem gdzie mieszka
a ja tak wiem w tamtym bloku,
wypowiedział to głosno i powiedział jej imię, ąz nagle z za ro
gu wyszła jej koleżanka szła do niej akurat. siedzieliśmy tak z 10
minut i oni powiedzieli ,że idą, do sklepu, kumpel wyszedł z za krzaków
i powiedział ,że ona tam siedzi z tą koleżanką, chciałem Cię
poinformować tylko ;p pomyślałem kur... popatrz stary... masz teraz
okazje czekałeś na to tyle i co..i nie zagadałem do niej. I teraz mam
pytania do Pań.1.Jak myślicie czy dalej się jej mogę podobać? 2.Czy
mam u niej szanse jeszcze? 3.Czy była zauroczona/zakochana? 4.Czy skoro
tak mówiła,to znaczy że bardziej się jej podobałem od jej
chłopaka.?5.Co byście zrobili na jej miejscu?
6.Czy na jej miejscu olalibyście mnie? 7.czy
jestnieśmiała?8.czy się mną bawi? 9.czy jak na przystankusię wtedy na
mnie patrzyła to oznaczało to ,że jej zależy?10. jak myślicie czy
mogła coś do mnie poczuć?
WSZEDŁEM NA FACEBOOKA JEJ KOLEŻANKI I BYŁY TAM ZDJĘCIA Z FERI Z
JAKIEGOŚ WYJAZDU 3 DNIOWEGO W GÓRY.
MIELI TAM IMPREZE, ONA LEŻAŁA NA ŁÓŻKU CHYBA SIĘ PO COŚ SCHYLAŁA I
MIAŁA ROZPIĘTY ROZPOREK, TEN ROZPOREK BYŁ NA BIODRZE NIE W KROKU;) I
OBOK NIEJ SIEDZIAŁ CHŁOPAK KTÓRY SIĘ NACHYLIŁ TAK I PATRZYŁ NA TEN
ROZPOREK. POD SPODEM POD ZDJĘCIEM BYŁ KOMENTARZ" WIDZE ,ŻE WÓDKA
LEDWO RUSZONA A KOLEŻANKA JUŻ ROZPIĘTE SPODNIE, NA CO ONA ODPISAŁA SAME
SIĘ ROZPIEŁY, A ON NO PRZECIEŻ WIDZE ;>. POSTANOWIŁEM NAPISAĆ DO
TEGO CHŁOPAKA I ROZMOWA WYGLĄDAŁA MNIEJ WIĘCEJ TAK:
JA:SŁYSZŁEM ,ŻE PRZELECIAŁEŚ M
ON: NIE
JA: NO PRZECIEŻ WIDZĘ NA ZDJĘCIU
ON: CHCIAŁEM JEJ ZASUNĄĆ ZAMEK BO SIĘ ROZSUNĄŁ
JA: ŻĘBAMI?
ON: NACHYLAŁEM SIĘ BO CHCIAŁEM ZOBACZYĆ Z JAKIM ZAMKIEM MAM DO
CZYNIENIA
JA: NO TROCHE TAKI DZIWNY BO NA BOKU
ON: NO NIETYPOWY NAPISZCIE MI CO O TYM SĄDZICIE WSZYSTKIM... TO DLA MNIE
WAŻNE
Po 17 lat mamy. Tak poczułem to coś do niej.....