poniedziałek 20.12.10r wracałam ze szkoły...
K
kasienka5 pkt
786 wyświetleń
autobusem kolega poprosił mnie zebym koło niego usiadła no to usiadłam ku mojemu zaskoczeniu zaczoł mnie macac ja powiedziałm dość i tak nie odzywał sie aż do wieczora nagg napisał nie idzimy jutro do szkoły pójdziemy do mnie ja się zgodziłam wtorek 21.12.10r poszliśmy do niego było ciemno bo była dopiero 7.00 weszłam do jego pokoju on poszedł, do kuchni ja stałam cała wystraszona bo nie iwedzialam co sie stanie on przyszedł. przytulił mnie zaczelismy się całować potem położylismy sie na jego łóżko potem zaczoł mnie rozbierac a ja do niego ,, napewno tego chcesz" on- ,, tak " no to sciagnoł mi bluzke a potem stanik tak po 20 min dobierał się do spodni ja zdecydowanie powiedziałam ,, nie!!" ale on na to ,, nie będzie seksu" ja nadal mówiłam nie ale on zaczoł mnie całować i jeszcze on jest taki śliczny ze sie poddała i ściagnoł mi spodnie i bielizne potem on sie rozebrał i ja widziałam że bedzie sex on powiedział ,, wsadze i wyciągne a ty sie wyluzuj" a ja wmyśli ,,acha spox :P:P" ale się nie zgodziłam a on na siłe ale i tak do końca nie bo zaczełam krzyczeć. Następnego dnia zrozumiałam że się w nim zabujałam ale on ma mnie w *** POMÓŻCIE co mam zrobić żebyśmy byli razem