Popadam ostatnio w paranoiczne stany psychiczne,...
B
blackforeststories11.4k pkt
651 wyświetleń
których nie potrafię określić. Nie śpię już trzecią noc, bo się stresuję nauką, wystawieniem ocen... Cały czas siedzę i czytam. Nie potrafię już odpocząć, a teraz już nie potrafię normalnie spać. Całe rano to opłakiwałam, potem zaczęła mnie boleć głowa, a teraz moja twarz wygląda jakby mnie ktoś pobił. Jest mi smutno i źle. Napisałam rano do mojej psycholog, ale chyba też wzięła wolne. Cały czas wszystko zawalam! Miałam być dzisiaj w szkole i mnie nie było. Nic nie potrafię zrobić perfekcyjnie jak kiedyś. W weekend przeczytałam ze cztery książki, a jak wczoraj chciałam przeczytać lekturę, która akurat jest bardzo ważna - 10 stron czytałam w godzinę, a to przecież nierealne! Nie chcę iść do psycholog i powiedzieć jej, że mam schizy, ale nie mogę trzymać dłużej tego w sobie. Wracając z ferii widziałam w pociągu moją zmarłą babcię, a na feriach zamordowanego psa, który był niegdyś moim przyjacielem. Nie mogę zachować wewnętrznej równowagi, ponadto otaczają mnie idioci! Na dodatek chcą mi udowodnić, że to ja jestem głupia. No nie mam na to siły. To jest takie żałosne! Nie mam siły i powoli zostaję sama. Nie wiem... Może ja mam za wysoki poziom... Ale ja już nie chcę takich przyjaciół. Wolę psychoterapeutów. Boję się, że jutro znów nie wstanę, ale już nie mogę nie spać. Nie myślę... Nie chcę już płakać, ale się boję, że znów coś zawalę. No lektury nie umiem przeczytać... Ja, która czyta 200-400 stron dziennie! Żałosne...