24 odpowiedzi
-1
Na większości koncertów, na jakich byłam, byłam sama. Najpierw to tak faktycznie dziwnie, ale potem idzie się przyzwyczaić i zawsze się kogoś nowego pozna. ^^
A co do tej pieszczochy... jak masz jakąś z ćwiekami, do których można się przyczepić, to lepiej ją zdejmij. Na koncertach gdzie przy wejściu czeka ochrona, sprawdzą Cię i mogą ją zabrać, czyli niekiedy, jak wredny ochroniarz, wywalić do kosza. ;)
A co do tej pieszczochy... jak masz jakąś z ćwiekami, do których można się przyczepić, to lepiej ją zdejmij. Na koncertach gdzie przy wejściu czeka ochrona, sprawdzą Cię i mogą ją zabrać, czyli niekiedy, jak wredny ochroniarz, wywalić do kosza. ;)
-1
-1
Bo będę pierwszy raz szła sama :D Koleżance mama chyba nie pozwoliła. Glany mam, pieszczochę mam, a ze szczęściem to okaże się jeszcze. Nie koncertu się tak właściwie boję, tylko tego, że sama nocą będę szła. Po lasach sama chodzić się nie boję, ale w mieście tak. I jeszcze z godzinę gdzieś czekać, bo późniejszego autobusu nie mam ;/
-1
-2
@TheAnalogs, Napisałam, "jak masz jakąś z ćwiekami, do których można się przyczepić" na przykład ćwieki- kolce itp. Płaskich piramidek nie uwzględniałam.
Co więcej, zazwyczaj koncerty mają regulamin, który mówi, że wnosić rzeczy zagrażających innym nie można. A że Ty masz "pieszczochy z ostrymi kolcami" i Ci nic nikt nie powiedział, super. Ja tylko piszę dla przestrogi. Wiele razy widziałam jak o byle nawet łańcuch się przyczepiali.
I chyba żyję w innym świecie, bo widziałam gładkie pieszczochy. :'<
@paleli, a co to za koncert? :D
Co więcej, zazwyczaj koncerty mają regulamin, który mówi, że wnosić rzeczy zagrażających innym nie można. A że Ty masz "pieszczochy z ostrymi kolcami" i Ci nic nikt nie powiedział, super. Ja tylko piszę dla przestrogi. Wiele razy widziałam jak o byle nawet łańcuch się przyczepiali.
I chyba żyję w innym świecie, bo widziałam gładkie pieszczochy. :'<
@paleli, a co to za koncert? :D
-2