POWAŻNY PROBLEM, POMOCY!!! Mam beznadziejnego...
G
gossip99 pkt
104 wyświetlenia
ojca, który dla "mojego dobra" zarządził koniec z nocowaniem poza domem. Nawet do koleżanki, u której zostawałam już z 10 razy na nockę. Według niego jestem w TYM wieku (16 lat), kiedy przychodzą do głowy głupie pomysły. To się równa końcem wszelkich imprez, domówek i klubów. Ja pierdo** mam zjeba** życie. I kurw* w halloween siedzę w domu, omijając zajebistą imprezę. Kurw* z pewnością tak będzie do samej 18, a nawet więcej niż te 2 lata, bo jego zdaniem wtedy wciąż jestem gówniarą, którą trzeba trzymać pod kluczem, żeby pod żadnym pozorem nie mogła się wyszaleć jak pozostali rówieśnicy. Czy ktoś ma też taką chorą sytuację? Podajcie mi jakieś sensowne argumenty, jakich mogę użyć żeby go przekonać. Stosowałam już gatki o zaufaniu, że my przecież tylko oglądamy filmy i gadamy do późna (nigdy się nie dowiedział, że chodziłam na imprezy itp.) rozryczałam się, nie odzywałam i olewałam go, szwendałam się po domu posępna i nieszczęśliwa, w przekonaniu go pomagała mi nawet mama i brat. Tak naprawdę on nie ma powodu, żeby mnie tak ograniczać (przynajmniej o nich nie wie) . Nigdy sobie nie przeskrobałam u niego tak na serio. Dostałam się do świetnego liceum i nieźle sobie tam radzę. Spełniam obowiązki domowe i ogólnie jest ze mnie zadowolony. Ale mimo wszystko prawie na nic mi nie pozwala... Co mogę jeszcze zrobić? Jest strasznie uparty i rygorystyczny;( PROSZĘ o pomoc, już nie wiem co robić. Daję +++