Powinnam w końcu zacząć walczyć o coś?
M
majgash509 pkt
489 wyświetleń
Smutno mi już tak samej, bez kogoś bliskiego. Chodzi mi o chłopaka. Mam przyjaciółki, kumpli, koleżanki, kolegów, byłych chłopaków z którymi żyję w zgodzie, chłopaków którzy do mnie zagadują, piszą itp. Niestety wciąż jestem sama i nie mam nawet kogoś z kim mogłabym się umówić od czasu do czasu, nie wymagam jeszcze związku na całe życie przecież. Podoba mi się paru chłopaków, ale do żadnego nic nie czuję. No poza tym, że tęsknię za moim przyjacielem do którego coś więcej czułam i byłam do niego przywiązana. Niestety przestał do mnie pisać, nie odpisuje mi nawet, na mieście udajemy że się nie znamy. Poza tym wyjeżdża za granicę na zawsze i muszę się z tym pogodzić. Pisał do mnie niedawno świetny chłopak, ale dziś dowiedziałam się że w ten sam sposób (a nawet lepszy) pisał z dziewczyną z mojej szkoły i że spotykają się często. Więc nie będę się wtrącać. Podoba mi się kolega z treningów, wiem że ja mu też, ale on jest nieśmiały, a ja uważam, że nie powinnam się narzucać. Wczoraj na imprezie poprosił mnie do tańca kolega mojego kumpla z którym znam się z widzenia. Przyznam, ze jest przystojny i w ogóle, ale raczej nie napisze do mnie, bo tak jakby go wczoraj olałam po tym tańczeniu. Praktycznie całą wczorajszą imprezę spędziłam na rozmawianiu ze swoim byłym, który żalił mi się i na wspieraniu kumpla, który przyszedł z dziewczyną a ona tańczyła z jakimś pedofilem.
A jeśli chodzi o chłopaków, którzy do mnie piszą np na FB, to nie jestem dla nich zbyt przyjazna, odpisuję jednym słowem. Żeby później nie było, że piszę ze wszystkimi chłopakami i ze jestem taka łatwa dla każdego, bo jednak zależy mi na dobrej opini, jestem dość popularną osobą. Co powinnam zrobić w mojej sytuacji?
A jeśli chodzi o chłopaków, którzy do mnie piszą np na FB, to nie jestem dla nich zbyt przyjazna, odpisuję jednym słowem. Żeby później nie było, że piszę ze wszystkimi chłopakami i ze jestem taka łatwa dla każdego, bo jednak zależy mi na dobrej opini, jestem dość popularną osobą. Co powinnam zrobić w mojej sytuacji?