Poznaliśmy się na studiach od tej pory znamy...
M
monique987655.6k pkt
884 wyświetlenia
się prawie 3 miesiące.Jak się poznaliśmy on miał dziewczyne a ja chłopaka.Z czasem ja zerwałam a on(kolega ze studiów) później mnie podrywał.A ja mu powiedziałam,że też musi z nią zerwać skoro chce być ze mną(on i tak z nią był tylko teoretycznie bo praktycznie widywali się max.raz na 2 tyg.).Po moim zerwaniu z chłopakiem od dzisiaj minął miesiąc.Ten kolega gdy już wiedział,że może swobodnie podrywać bo już nie był z dziewczyną a ja nie miałam chłopaka.Gdy wracaliśmy z zajęć to poszliśmy przez park wtedy pierwszy raz się całowaliśmy.Następnego dnia miałam do niego pójść żeby mi pomógł z matmy.I doszło do kontaktu fizycznego ale nie do seksu.Po wszystkim był miły dla mnie jeszcze bardziej,prawie tak jakbyśmy już byli parą,ale poźniej zadał mi 3 pytania.Jakiego koloru ma oczy?Jaki jest jego ulubiony zespół?Jaki ulubiony sport?I wyszlo z tego że nie wiedziałam tylko tyle co jaki ma kolor oczu.A on do mnie że chyba nie powinniśmy być razem bo laćzą nas tylko te same studia,że nie mamy wspólnego hobby i że się nie znamy tak naprawdę.A ja się wkurzyłam no bo co po tym wszystkim on mówi,że nie pasujemy do siebie ;/Ze powinniśmy zostać w strefie friendzone.Poźniej odprowadził mnie na przystanek i jeszcze takie głupie teksty do mnie typu Czemu się nie broniłaś będe miał wyrzuty sumienia? albo No to pierwsze świete które spędzimy ty bez chłopaka i ja bez dziewczyny,albo jak będziesz potrzebowała pomocy z matmy to spoko mów i od razu to pomoge.Jak przyjechał tramwaj to tylko sobie poszłam nadstawiłam sie z fochem to mnie pocałowal w policzek i tyle.Później napisał do mnie smsa że przeprasza itp.a ja już mu nic nie odpisałam.Jak wrócilam do domu to jeszcze pisał że przeprasza itp.A ja też nic mu nie odpisałam.Na drugi dzień napisałam wszystko że mam w d..pie jego przeprosiny,że zachował sie żałośnie i jak dziecko,że nie wie co chce itp.Na następny dzień j sie nie odzywałam do niego,nie patrzyłam sie nic taka zlewka na niego że w ogole istnieje.Co mam o tym myśleć?Jak mam się zachowywać co do niego?Nie moge nic do niego gadać żeby nie wyszlo co mnie z nim łączyło i co robiliśmy.Zamierzam tylko odpowiadać mu na cześc i tyle nic z nim nie gadać a tym bardziej nie zaczynać rozmów.(On ma 21 a ja 20 lat).