Prawie pół roku temu rozstałam się z moim...
P
patronus153 pkt
658 wyświetleń
byłym. W tym czasie byłam w związku ale nie długo, koleś był strasznie nie zdecydowany i znajomość się urwała.
Ja sobie powiedziałam że nie wrócę do byłego. Bo to już był by kolejny powrót do siebie. Ostatnie rozstanie było z mojej winy przez to że była rutyna i obwiniałam go oto. Teraz wiem że to i też była moja wina.
No ale któregoś dnia trochę za dużo wypiłam i zadzwoniłam do niego, jak mi potem napisał to że normalnie z nim rozmawiałam i od tamtej pory kontakt utrzymujemy. Piszemy codziennie jak tylko jest czas. Parę razy się spotkaliśmy, rozmawialiśmy ale i też całowaliśmy się. Nie było grzechu ale jednak nie chciałam znowu wchodzić w to samo.
3 tygodnie minęło od spotkania i brakuje mi rozmowy, głupiego zaczepiania czy łaskotania. A od paru dni zaczynam tęsknic za nim, wiem że jednak nie jest dla mnie byle kim. Po prostu czuje coś do niego.
I wiem że on do mnie też, a dlaczego ? Nie chciałam związku więc starałam się jak najdalej go odsunąć od siebie, ale on nadal i nadal. Brnął w to, nie dało mu się przegadać żeby znalazł sobie inną, bo on będzie czekał na mnie. Byłam dla niego nie miła a on nadal mimo to pisał, dzwonił i chciał się spotkać.
Jest jedno ale... mama nie bardzo chce żebym wróciła do niego, no niby nie słucha się innych osób ale to mama. Niby go lubi ale jednak nie chce żebym wróciła do niego bo wie jaka mnie przyszłość czeka- zła.
Mimo tego wszystkiego, chciałabym wejść w to jeszcze raz, no kolejny raz. Warto ? Czy sobie odpuścić już ?
Z jednej strony chce tego ale z drugiej boje się że znowu tak się to skończy albo to że nie będę mieć dobrych kontaktów z mamą.
Były jest w tym samym wieku co ja czyli 20 lat. Znamy się od 4 lat.
Może wy mi coś doradzicie albo podpowiecie bo tyle czasu się głowie już tym :/
Ja sobie powiedziałam że nie wrócę do byłego. Bo to już był by kolejny powrót do siebie. Ostatnie rozstanie było z mojej winy przez to że była rutyna i obwiniałam go oto. Teraz wiem że to i też była moja wina.
No ale któregoś dnia trochę za dużo wypiłam i zadzwoniłam do niego, jak mi potem napisał to że normalnie z nim rozmawiałam i od tamtej pory kontakt utrzymujemy. Piszemy codziennie jak tylko jest czas. Parę razy się spotkaliśmy, rozmawialiśmy ale i też całowaliśmy się. Nie było grzechu ale jednak nie chciałam znowu wchodzić w to samo.
3 tygodnie minęło od spotkania i brakuje mi rozmowy, głupiego zaczepiania czy łaskotania. A od paru dni zaczynam tęsknic za nim, wiem że jednak nie jest dla mnie byle kim. Po prostu czuje coś do niego.
I wiem że on do mnie też, a dlaczego ? Nie chciałam związku więc starałam się jak najdalej go odsunąć od siebie, ale on nadal i nadal. Brnął w to, nie dało mu się przegadać żeby znalazł sobie inną, bo on będzie czekał na mnie. Byłam dla niego nie miła a on nadal mimo to pisał, dzwonił i chciał się spotkać.
Jest jedno ale... mama nie bardzo chce żebym wróciła do niego, no niby nie słucha się innych osób ale to mama. Niby go lubi ale jednak nie chce żebym wróciła do niego bo wie jaka mnie przyszłość czeka- zła.
Mimo tego wszystkiego, chciałabym wejść w to jeszcze raz, no kolejny raz. Warto ? Czy sobie odpuścić już ?
Z jednej strony chce tego ale z drugiej boje się że znowu tak się to skończy albo to że nie będę mieć dobrych kontaktów z mamą.
Były jest w tym samym wieku co ja czyli 20 lat. Znamy się od 4 lat.
Może wy mi coś doradzicie albo podpowiecie bo tyle czasu się głowie już tym :/