PROBLEM MIŁOSNY. Jeżeli właśnie sobie...
M
Marmoladaisthebest13.5k pkt
947 wyświetleń
pomyśleliście, że gimbus się zakochał, to odpuście sobie czytanie tego i jakiekolwiek chamskie komentarze.
Więc zacznę od początku. Kiedyś kręciłam z pewnym chłopakiem, nazwijmy go G. W wakacje nasze kontakty się urwały. Powoli zaczynałam o nim zapominać. W październiku napisał do mnie jego brat cioteczny - C. Świetnie mi się z nim pisało i w ogóle, jednak gdy G dowiedział się, że ja i C kręcimy ze sobą wpadł w furię. Zaczął pisać, że pożałuję, że żyję i w ogóle. Jednak nie w tym problem. C w ogóle nie gada ze mną w szkole, powie cześć i tyle. Tłumaczy to swoją nieśmiałością. W sumie to sama mogłabym do niego zagadać, ale on zawsze jest z kolegami albo na fajce, albo siedzi przy sklepiku, no i ja też zawsze wszędzie z koleżankami chodzę. W ciągu tych kilku miesięcy były kłótnie, płacze, zazdrość i w ogóle wszystko. Kiedyś włamałam mu się na fejsa w celu wygrania zakładu i usunięcia spamujących aplikacji. Miałam nie wchodzić w wiadomości, ale coś mnie podkusiło. Czytałam je z otwartymi ustami. On (C) w sumie co miesiąc kręcił z inną laską, ale z żadną z nich nie był. Pisał do nich te same teksty co do mnie, że są ładne, fajne, że się mu podobają i w ogóle. Zrobiłam mu o to awanturę, lecz on bronił się, że ze mną jest inaczej, że gdy mnie bliżej poznał naprawdę się zakochał i chce ze mną być. Potem był taki czas, że znowu zbliżyłam się do G. Nawet byłam z nim kilka dni, jednak zerwałam, a on zaczął mi grozić rozwaleniem systemu komputerowego, zbanowaniem IP i inne duperele, jednak niczego nie zrobił. Po feriach przeniosłam się do klasy, w której on jest, ale nie ze względu na niego, tylko na koleżanki. Jakiś miesiąc temu pisałam z nim kilkanaście minut. Napisał mi, że w ferie prawie o mnie zapomniał, lecz śniłam mu się 2 razy, jednak gdy przyszłam do jego klasy to wszystko powróciło. Widziałam, że cały czas się na mnie patrzył, a zresztą nadal patrzy. Również jakiś miesiąc temu C napisał do mnie z przeprosinami. Nie chciał niczego więcej tylko przeprosić. Pewnego razu, gdy odczepiałam ludzi, odczepił się też i C, napisałam do niego, że to przez przypadek, a on do mnie: "ta ja już znam te Twoje niechcący. ;)" i zaczęliśmy znowu pisać. Ja cały czas pamiętałam o tym, że się na nim zawiodłam i że już mu nie ufam. On o tym wie. C cały czas twierdzi, że chce ze mną być, że mnie kocha i nie wyobraża sobie życia beze mnie. A ja już sama nie wiem co mam robić. Gdybym nic do niego nie czuła, to nie pisałabym z nim godzinami. Jednak nie wiem czy chcę pchać się w związek z kimś, kto pisząc ze mną pisał ze swoją byłą, o tym, że chce się z nią spotkać. Z kimś, kto kłamie i nawet nie gada ze mną w szkole. Szlag mnie trafia, gdy o tym myślę i już nie mam pojęcia jak postąpić. Zawsze wszystko bardzo przeżywam i rozstanie nawet z takim kimś jak on będzie dla mnie drastycznym przezyciem.