Problem wydaje mi się nie do rozwiązania, ale...
S
Soko20 pkt
622 wyświetlenia
możemy spróbować, może ktoś z was był w podobnej sytuacji. Otóż mieszkam za granicą od teoretycznie roku, na początku myślałam, że poznam jakiś ciekawych ludzi, nauczę się języka i będzie jak w którymś z tych pięknych filmów dla nastolatek. Ale niestety zycie tutaj pod żadnym względem bajki nie przypomina. Mam problemy z językiem, problemy z nauką, problemy ze znajomymi. Wiem, że gdybym CHCIAŁA tu być mogłoby być inaczej. Ale nie mam ochoty na naukę, szczególnie w tym języku. Cale dnie spędzam przed komputerem pisząc ze znajomymi z Polski. Mama twierdzi, że do Polski nie wrócimy, bo w Polsce nie ma przyszłości (heh). Mówię jej, że może tu zostać skoro tak jej się tu podoba, a ja mogę mieszkać ze starszą siostrą w polsce, w internacie, gdziekolwiek. Co zrobić, jakieś pomysły na argumenty, cokolwiek?