Problem z chłopakiem.
R
rapmenka47 pkt
728 wyświetleń
Wysłałam walentynkę chłopakowi, który mi się już od dawna podoba i wiem, że on wie o tym, że Go kocham (gadamy ze sobą od początku roku, wygłupiamy się i tak dalej) Ale nie poszłam w ten dzień do szkoły, bo źle się czułam. Kumpela powiedziała mi, że ten chłopak pytał o mnie dlaczego mnie nie ma i na akademii walentynkowej był smutny. No i dostał tą moją walentynkę - tylko moją. I po podszedł do niej i zapytał czy wie od kogo ona jest. Ona mu odpowiedziała, że wie i że na pewno zna tą osobę. On domyślił się.. Później podszedł do niej i powiedział jej: 'Czemu nie ma jej w ten dzień, kur**!' O_O i kazał jej mnie pozdrowić. Dwa razy do niej podszedł i powiedział, że ma nie zapomnieć, bo ma mnie pozdrowić.
Co o tym myślicie?
Bo zawsze jak ma się 'coś wydarzyć' to zawsze mnie nie ma. -.- I tak jest w kółko. Kiedy jestem w szkole on nic nie umie mi powiedzieć, tylko cały czas mnie zaczepia, patrzy na mnie i jest prawie zawsze tam gdzie ja (chociaż tak samo jest ze mną), a kiedy mnie nie ma, pyta się o mnie moją kumpele i wali takie teksty.. Proszę o odpowiedzi. : dd
Co o tym myślicie?
Bo zawsze jak ma się 'coś wydarzyć' to zawsze mnie nie ma. -.- I tak jest w kółko. Kiedy jestem w szkole on nic nie umie mi powiedzieć, tylko cały czas mnie zaczepia, patrzy na mnie i jest prawie zawsze tam gdzie ja (chociaż tak samo jest ze mną), a kiedy mnie nie ma, pyta się o mnie moją kumpele i wali takie teksty.. Proszę o odpowiedzi. : dd