Problem z kolesiem
K
Kwiatuszek930 pkt
527 wyświetleń
No więc... zaczęło się wszystko od tego, że na lekcji dostałam sms-a od kolegi, że Mateusz mówi, że mnie kocha... bardzo się ucieszyłam bo mi się strasznie podobał ;) Po lekcji poszłam do niego i mu się zapytałam czy to na serio prawda a on, że nie, że sobie żartował;/
po tygodniu napisał do mnie na gg czy mam kogoś.. a ja, że nie i mi sie zapytał czy bym chciała z nim być :) i żeby nie było że tak od razu się zgadzam to mu napisałam że muszę przemyśleć to.. na następny dzień jak weszłam na gg dostałam wiadomość od niego, że jednak nie jest gotowy na związek i że narazie nie chce mieć dziewczyny :( Po tygodniu zdecydował się na to, że jednak mnie kocha i że chce ze mną być :) Normalnie skakałam z radości ale nie długo... po paru dniach zerwał ze mną przez gg pisząc, że nie czuje do mnie tego co myślał, że czuje i nie ma sensu dalej tego ciągnąć.. przez te parę dni co z nim byłam widziałam że jest coś nie tak bo nie zachowywaliśmy się jak para.. wszyscy mówili że jest nie śmiały… myślałam, że po jakimś czasie będzie okej.. ale nie że ze mną zerwie..:( teraz to raz ze mną gada a potem umie się nie odezwać przez tydzień ;/ Bym miała to wszystko gdzieś gdyby nie to, że go kocham i to bardzo:( co mam teraz o tym wszystkim myśleć?
po tygodniu napisał do mnie na gg czy mam kogoś.. a ja, że nie i mi sie zapytał czy bym chciała z nim być :) i żeby nie było że tak od razu się zgadzam to mu napisałam że muszę przemyśleć to.. na następny dzień jak weszłam na gg dostałam wiadomość od niego, że jednak nie jest gotowy na związek i że narazie nie chce mieć dziewczyny :( Po tygodniu zdecydował się na to, że jednak mnie kocha i że chce ze mną być :) Normalnie skakałam z radości ale nie długo... po paru dniach zerwał ze mną przez gg pisząc, że nie czuje do mnie tego co myślał, że czuje i nie ma sensu dalej tego ciągnąć.. przez te parę dni co z nim byłam widziałam że jest coś nie tak bo nie zachowywaliśmy się jak para.. wszyscy mówili że jest nie śmiały… myślałam, że po jakimś czasie będzie okej.. ale nie że ze mną zerwie..:( teraz to raz ze mną gada a potem umie się nie odezwać przez tydzień ;/ Bym miała to wszystko gdzieś gdyby nie to, że go kocham i to bardzo:( co mam teraz o tym wszystkim myśleć?