Choćbym czytała historię z lat mej młodości………………
U mnie bylo podobnie, był starszy o 2 lata, ale chodzilśmy do innych szkół, raz nawet, by dowiedzieć się do ktrej chodzę poszedł w przeciwną stronę zamiat do szkoły za mną i widział gdzie wchodzę.
Zaczął nagle chodzić z drugim kolegą na te same dyskoteki (był nieśmiały tańczył za kotarą), a ja by nie wzbudzić podejrzeń (nie wiedziec czemu) śmiałam się z tego jak tańczy. Trwało to kilka lat, do tego stopnia, że ja się w nim zakochałam, niestety kiedy sobie to uświadomiłam było już za późno. Znalazł sobie dziewczynę o rok młodszą ode mnie, którą dobrze znałam (najbardziej bolało mnie, że i dobrze się uczyła i była ładna i miła, nic złego na nią nawet w myślach nie mogłam powiedzieć). Później związek się im rpzpadł, niemniej moje zauroczenie trwało prawie 10 lat.
Żaden inny chłopak nie był odpowiedni wszystkich przyrównywałam z NIM, w końcu powiedziałam sobie dosyć albo on albo nikt. Mimo iż mieszkaliśmy 200 m od siebie, ciągle szukałam „wspólnych znajomych“ kogoś kto go zna (mimo iż o jego rodzinie wiedziałam wszystko), aż po latach przez przypadek spotkałam koleżankę z podstawówki. Po kilku spotkaniach dowiedziałam się, że go z na i zaczęlo się polowanie. W jakiś sposób udało się nam porozmawiać, okazało się, że przecież my sie znamy, potem było kilka przelotnie rzuconych cześć , cześć, ale zero zainteresowania, czekałam cierpliwie kilka lat- on sam ja sama………..
Randki z innymi nie udawały się, czekałam, w końcu powiedziałam sobie dosyć, przez przypadek wyjechałam na wakacje odpocząć, bo dobrze zaliczyłam 1 rok studiów i tam poznałam chłopaka, który okazał się inny niż chłopacy z którymi się do tej pory umawiałam na nudne randki.
Pokonaliśmy wiele- mimo, dzielącej nas odległości 350 km i innych problemów zaczęlśmy się spotykać.Okazało się, że jak zaczęłam pojawiać się w towarzystwie Tomka, znowu zaczęło się wpatrywanie we mnie, u nas wszystko poszłoszybko byłam w Tomku zakochana po uszy zafascynowana nim, raz nawet wydawało mi się, że widziałam JEGO jak biegł na autobus z dziewczyną. Do roku wzięliśmy ślub (on rok później) i jestem dziś zTomkiem i bardzo go kocham.
Mimo, iż mam dobrego, kochającego męża często wspominam JEGO, a w złych chwilach zastanawiam się, jak by to było gdyby………. dlaczego taka byłam……..może gdybym się nie śmiała podeszła na dyskotece może bylibyśmy razem, moze bym stwierdziła, że nie warto było tyle czasu czekać na niego bo nie był tego wart…………
Nie czekaj, zrób pierwszy krok, a zobaczysz czy warto było, tylko po to byś za 10 lat nie żałowała, że tego nie zrobiłaś