Problem z ukochaną dziewczyną po 2 latach bycia...
B
bwojtek178 pkt
1.6k wyświetleń
razem ona mówi ze juz nie kocha??
Cześć wszystkim kolegom koleżankom.
Mam problem z moją ukochaną jesteśmy ze sobą ponad dwa lata no ona jest młoda ja tez jestem młody. No i żyliśmy razem w miłości były rany jak to każdym w związku kłóciliśmy sieale botem znów nas ciogneło do siebie a teraz w ostatnim czasie tak się porobiło ze szczerze to ja nie znam prawdy o co chodzi tyle wersji było, chce być szczera ale boi się szczerze powiedzieć by mnie nie bolało i bym nie cierpiał, Po prostu jesteśmy przyjaciółmi bo nasze relacje są tak dobre ze jesteśmy jak brat i siostra wygłupiamy się szalejemy i jest miło nawet wtedy łzysie jej pokazywały dlaczego kocham i ona czemu tak ma ze kocha ale brakuje jej cząstki tej miłości pociągu chemii no ja chłopak jestem który marudzi trochę . a daleczego ? dlatego ze ma sz szkole przyjaciela troszku wyszy odemnie i bajtowy ale dziwny jednocześnie no i lubi spędzać z nim czas i wygłupiać się bo nie ma zabradzo przyjaciółek bo wszyscy w klasie fałszywi są.. no i się wygupiała z kolego ze kochająsie itp. Ale to były wygłupy ona go nie chała i z tego co mi mówiła to nie chce bo mówi ze brzydok… No ale po czaisie tak od 3 mieś zaczęli więcej pisać i gadać ten chłopak wyczuł moment ze ona nie chce ze mną być i teraz on ją chce ona bardzo nie chce do niego ale tak naprawdę nie wiem co jest za moimi plecami, znając ją to puszczalska nie jest bo sie szanuje… ale po prostu che znim spędzać czas nie wiem czemu może dlatego by nie myśleć o minie i zatęsknić
Ale ja z nią pisze może nie tak jak na początku dużo choć ja chce ale ona nie, bo mówi ze nie chce się bardzo spotykać bym nie cierpiał isie odkochał bo z nią coś się dzieje i nie wie co to miłość.. Moim zdaniem poczesuje czasu ale jak kurde mam to zrozumieć a jak mi ucieknie a ja naprawdę tyle się starałem żeby jej rodzice mnie zaakceptowali, teraz mnie bardzo lubią bo żartuje wygłupiam się i nie jestem sztywniak nawet nieraz w zartach powiem mamusiu tatusiu i He He He nie obrażają się tylko zaśmieją… No ale wracając do niej to nie wiem ja ją kocham i tyle co z nią przeżyłem ciężko mi zapomnieć i wyobrazić sobie ze ona robi to co ze mną z innym, a potem on ją rani i ona płacze,,, żal mi i aż serce się kraje. Powiecie mi ,wiem ze kocha bo mówi ze kocha i ze jestem dla niej wyjątkowy i nie zapomni o tym co robiłem chce się przyjaźnić ale nie chce udawać ze coś więcej czuje.(trudno mi to do wiadomości przyjąć bo zawsze nudne godziny spędzałem przy jej boku a teraz spędzam przy boku komputera i nudy) Przyjaźnie się z nią bo ona che się przyjaźnić… Ale po prostu nie wiem co to będzie dalej co da przyszłość… Jak powiedzieć rodzicom ze z dziewczyną nie jestem jak oni mówili ze tacy zakochani w sobie ze zazdrościć … Co ja mam dalej robić by ją uczytać przy sobie. Na walentynki che wysłać jej bukiet róż do szkoły kurierem bo nie mamy jak się spotkać. A tamten koleś nie ma takich pomysłów jak ja.<skromny>
Cześć wszystkim kolegom koleżankom.
Mam problem z moją ukochaną jesteśmy ze sobą ponad dwa lata no ona jest młoda ja tez jestem młody. No i żyliśmy razem w miłości były rany jak to każdym w związku kłóciliśmy sieale botem znów nas ciogneło do siebie a teraz w ostatnim czasie tak się porobiło ze szczerze to ja nie znam prawdy o co chodzi tyle wersji było, chce być szczera ale boi się szczerze powiedzieć by mnie nie bolało i bym nie cierpiał, Po prostu jesteśmy przyjaciółmi bo nasze relacje są tak dobre ze jesteśmy jak brat i siostra wygłupiamy się szalejemy i jest miło nawet wtedy łzysie jej pokazywały dlaczego kocham i ona czemu tak ma ze kocha ale brakuje jej cząstki tej miłości pociągu chemii no ja chłopak jestem który marudzi trochę . a daleczego ? dlatego ze ma sz szkole przyjaciela troszku wyszy odemnie i bajtowy ale dziwny jednocześnie no i lubi spędzać z nim czas i wygłupiać się bo nie ma zabradzo przyjaciółek bo wszyscy w klasie fałszywi są.. no i się wygupiała z kolego ze kochająsie itp. Ale to były wygłupy ona go nie chała i z tego co mi mówiła to nie chce bo mówi ze brzydok… No ale po czaisie tak od 3 mieś zaczęli więcej pisać i gadać ten chłopak wyczuł moment ze ona nie chce ze mną być i teraz on ją chce ona bardzo nie chce do niego ale tak naprawdę nie wiem co jest za moimi plecami, znając ją to puszczalska nie jest bo sie szanuje… ale po prostu che znim spędzać czas nie wiem czemu może dlatego by nie myśleć o minie i zatęsknić
Ale ja z nią pisze może nie tak jak na początku dużo choć ja chce ale ona nie, bo mówi ze nie chce się bardzo spotykać bym nie cierpiał isie odkochał bo z nią coś się dzieje i nie wie co to miłość.. Moim zdaniem poczesuje czasu ale jak kurde mam to zrozumieć a jak mi ucieknie a ja naprawdę tyle się starałem żeby jej rodzice mnie zaakceptowali, teraz mnie bardzo lubią bo żartuje wygłupiam się i nie jestem sztywniak nawet nieraz w zartach powiem mamusiu tatusiu i He He He nie obrażają się tylko zaśmieją… No ale wracając do niej to nie wiem ja ją kocham i tyle co z nią przeżyłem ciężko mi zapomnieć i wyobrazić sobie ze ona robi to co ze mną z innym, a potem on ją rani i ona płacze,,, żal mi i aż serce się kraje. Powiecie mi ,wiem ze kocha bo mówi ze kocha i ze jestem dla niej wyjątkowy i nie zapomni o tym co robiłem chce się przyjaźnić ale nie chce udawać ze coś więcej czuje.(trudno mi to do wiadomości przyjąć bo zawsze nudne godziny spędzałem przy jej boku a teraz spędzam przy boku komputera i nudy) Przyjaźnie się z nią bo ona che się przyjaźnić… Ale po prostu nie wiem co to będzie dalej co da przyszłość… Jak powiedzieć rodzicom ze z dziewczyną nie jestem jak oni mówili ze tacy zakochani w sobie ze zazdrościć … Co ja mam dalej robić by ją uczytać przy sobie. Na walentynki che wysłać jej bukiet róż do szkoły kurierem bo nie mamy jak się spotkać. A tamten koleś nie ma takich pomysłów jak ja.<skromny>