Problem z urodzinami kolegi. Problem polega na...
K
kara81082 pkt
680 wyświetleń
tym: z 5 tyg(?) temu przyjaciel miał urodziny. Zaprosił mnie na nie. Dzień po zaproszeniu ( tydzień przed urodzinami) myślałam nad prezentem i wymyśliłam, że zamówię mu koszulkę w jego ulubionym kolorze (zielonym) i z napisem " I serce The Who" (ulubiony zespół). Jako, że osoba 3 miała do zamówienia 2 koszulki, a wiedziała, że chce kupić koszulkę, zapytała się, czy może ją zamówić ze swoimi, bo (robiła to przez internet) zamówienia były przyjmowane od 3 w górę. Zgodziłam się. Koszulki nie doszły na czas, bo był długi tydzień, no trudno, powiem, że paczka jeszcze nie doszła i przyniosę mu później.
Osoba 3 ciągle zapominała przynieść mi tej koszulki. Po 2 tygodniach w końcu ją odebrałam. Nie dość, że była biała (!) to miała napis "I serce who?" i była z gorszego materiału niż koszulki osoby 3! Wkurzyłam się bardzo, opierniczyłam ją, nawet się nie przejęła.
Dobra, spotkam się z nim i powiem prawdę, wezmę go na pizze. Przyjaciel nie jest z tych obrażających się, jest otwarty i zawsze miły, więc nie powinien się tak strasznie przejąć. Po 3 tygodniach od urodzin za dzwoniłam do niego ( dzwoniła 1 i 2 tyg wcześniej), że by się spotkać. Telefonu nie odbierał, jego mama też, więc napisałam do niego na facebook'u. Odpisał. Okazało się, że nie możemy się spotkać, bo jest zawalony nauką. Powiedziałam o wcześniejszych niedoszłych spotkaniach, odpowiedział, ze ciągle się uczy. Wcześniej miał inne wymówki.
Nie pisałam do niego więcej, ponieważ już wiedziałam co powie : "Nie mam czasu. Uczę się. Mam 3 klasówki."
Teraz, kiedy jest już luźniej w szkole, bo do 20 trzeba wystawić oceny, pomyślałam, że umówię się z nim w sobotę (22.06). Wymówki takowej już nie ma. Tylko nie wiem jak to załatwić? Koszulka to niewypał. Może kupię jakiś kubek i coś do tego? Może zabiorę go na pizze czy do kina? Nie wiem. Kompletnie nie wiem.
Osoba 3 ciągle zapominała przynieść mi tej koszulki. Po 2 tygodniach w końcu ją odebrałam. Nie dość, że była biała (!) to miała napis "I serce who?" i była z gorszego materiału niż koszulki osoby 3! Wkurzyłam się bardzo, opierniczyłam ją, nawet się nie przejęła.
Dobra, spotkam się z nim i powiem prawdę, wezmę go na pizze. Przyjaciel nie jest z tych obrażających się, jest otwarty i zawsze miły, więc nie powinien się tak strasznie przejąć. Po 3 tygodniach od urodzin za dzwoniłam do niego ( dzwoniła 1 i 2 tyg wcześniej), że by się spotkać. Telefonu nie odbierał, jego mama też, więc napisałam do niego na facebook'u. Odpisał. Okazało się, że nie możemy się spotkać, bo jest zawalony nauką. Powiedziałam o wcześniejszych niedoszłych spotkaniach, odpowiedział, ze ciągle się uczy. Wcześniej miał inne wymówki.
Nie pisałam do niego więcej, ponieważ już wiedziałam co powie : "Nie mam czasu. Uczę się. Mam 3 klasówki."
Teraz, kiedy jest już luźniej w szkole, bo do 20 trzeba wystawić oceny, pomyślałam, że umówię się z nim w sobotę (22.06). Wymówki takowej już nie ma. Tylko nie wiem jak to załatwić? Koszulka to niewypał. Może kupię jakiś kubek i coś do tego? Może zabiorę go na pizze czy do kina? Nie wiem. Kompletnie nie wiem.