5 odpowiedzi
16
wiem. słyszałam wiele rzeczy już na ten temat każdy mi odradza i wgl. ale mnie bardzo ciągnie do tego i przez 5 lat o tym marzę. jak się sama nie przekonam to nie uwierzę taka jest prawda musze sama to wtedy będę żałować . dopiero wtedy do mnie dotrze co zrobiłam . wiem ze to jest złe. ale chce spróbować.potrzebuję konkretbych sposobów anie tylko jakieś rady żebym tego nie robiła że to jest złe każdy tak pisze.
16
2
PRAWDZIWA HISTORIA
Pewnego pięknego dnia, pewna piękna pani(wierząca, niepraktykująca) postanowiła pobawić się w wywoływanie Szatana. Zapaliła świecę przygotowała papier(zamierzała podpisać cyrograf) i zaczęła. Przez głowę przemknęło jej "medalik przeszkadza". Rzeczywiście, miała n szyi medalik z Maryją, jeszcze od czasu I Komuni. Zerwała go więc szybko. Nie wnikajmy, co słyszała. Podpsała pakt z Diabłem na następujących warunkach: "oddam ci moją duszę, pod warunkiem, że wreszcie wygram z mężem w szachy i w najbliższym czasie uzyskam dużą sumę pieniędzy". Żeby było zabawniej podpisała własną krwią. Świeca zgasła. Kobieta położyła się spać. Nazajutrz, odziwo, pokonała męża w partii szachów. Trochę się zdziwiła, ale była zadowolona. Po południu córka tej kobiety wyszła do koleżanki. Po chwili koleżanka przybiegła z płacem do domu owej pani krzycząc: "zróbcie coś! Edyta wpadła pod samochód!!!" Edyta, córka tej kobiety doznała ciężkich obrażeń. Musiała na nowo uczyć się jeść, chodzić. Miała osiem lat.
Wina leżała ewdentnie po stronie kierowcy, który jechał za szybko i na dodatek pod wpływem alkoholu. Rodzinie Edyty przysługiwało spore odszkodowanie. Jej matka po wyjściu z agencji ubezpieczeniowej usłyszała nagle: "Umowy dotrzymałem. Pieniądze dostaniesz. Czekam".
Cyrograf nie chciał spłonąć. Potrzebna była interwencja egzorysty. Wywoływanie duchów może skończyć się podobnie. Nie masz pojęcia o siłach, z którymi chciałabyś igrać! Muszę z przykrością powiedzieć, że jesteś głupia. Przynajmniej w tym aspekcie. Mam nadzieję, że nie jest jeszcze po fakcie. Jeszcze jedno: Te "dobre duchy" z nieba nie wyjdą, bo to niemożliwe. Może Cię ewentualnie odwiedzić dusza czyścicowa, lub jakiś biedny piekielnik. Amen;)
Pewnego pięknego dnia, pewna piękna pani(wierząca, niepraktykująca) postanowiła pobawić się w wywoływanie Szatana. Zapaliła świecę przygotowała papier(zamierzała podpisać cyrograf) i zaczęła. Przez głowę przemknęło jej "medalik przeszkadza". Rzeczywiście, miała n szyi medalik z Maryją, jeszcze od czasu I Komuni. Zerwała go więc szybko. Nie wnikajmy, co słyszała. Podpsała pakt z Diabłem na następujących warunkach: "oddam ci moją duszę, pod warunkiem, że wreszcie wygram z mężem w szachy i w najbliższym czasie uzyskam dużą sumę pieniędzy". Żeby było zabawniej podpisała własną krwią. Świeca zgasła. Kobieta położyła się spać. Nazajutrz, odziwo, pokonała męża w partii szachów. Trochę się zdziwiła, ale była zadowolona. Po południu córka tej kobiety wyszła do koleżanki. Po chwili koleżanka przybiegła z płacem do domu owej pani krzycząc: "zróbcie coś! Edyta wpadła pod samochód!!!" Edyta, córka tej kobiety doznała ciężkich obrażeń. Musiała na nowo uczyć się jeść, chodzić. Miała osiem lat.
Wina leżała ewdentnie po stronie kierowcy, który jechał za szybko i na dodatek pod wpływem alkoholu. Rodzinie Edyty przysługiwało spore odszkodowanie. Jej matka po wyjściu z agencji ubezpieczeniowej usłyszała nagle: "Umowy dotrzymałem. Pieniądze dostaniesz. Czekam".
Cyrograf nie chciał spłonąć. Potrzebna była interwencja egzorysty. Wywoływanie duchów może skończyć się podobnie. Nie masz pojęcia o siłach, z którymi chciałabyś igrać! Muszę z przykrością powiedzieć, że jesteś głupia. Przynajmniej w tym aspekcie. Mam nadzieję, że nie jest jeszcze po fakcie. Jeszcze jedno: Te "dobre duchy" z nieba nie wyjdą, bo to niemożliwe. Może Cię ewentualnie odwiedzić dusza czyścicowa, lub jakiś biedny piekielnik. Amen;)
2
2
Wiem że to może wydać ci się głupie i wgl ale wiem co piszę. w bloku na przeciwko mojego kilkanaście lat temu matka mojej koleżanki(gdy miała kilkanaście lat) z jakimiś koleżankami "wywoływała duchy". Po tym bardzo szybko się wyprowadziła z mamą bo po noc obie nie mogły spać, jakieś dziwne przeczucia etc. Jak to usłyszałam wydawało mi się że to ściema... Teraz co chwila odkąd pamiętam wprowadzają się ludzie i po krótkim czasie wyprowadzają. Ponoć wiele osób mówiło że odkąd mieszkają w tym właśnie mieszkaniu mieli problemy ze snem i wgl. JAK BYŁ NAPRAWDĘ? NIE WIEM MOZE TO BYŁA ŚCIEMA. ALE LEPIEJ NIE RYZYKUJ ;P
2
-1
Dziweczyno skoro nadal nie wiesz jak wywołać ducha co tak na prawde nie jest skomplikowanym zadaniem i dopytujesz sie o to na takich portalach jak między innymi ten to jednak wydaje mi sie ze nie ma co szurać tylko posłuchać sie rady mądrych którzy ci odradzają takie jest moje zdanie.
-1