Prosze pomóżcie bo juz nie wiem co mam...
K
Karolcia1503101 pkt
771 wyświetleń
mysleć...
Kiedys wam juz pisałam o takim chłopaku z którym przez pewien czas kręciłam a poźniej nagle przestał sie do Mnie odzywać.
Nagle napisał do Mnie przed świetami i pisalismy codziennie pisał do Mnie misiu,wysyłał całusy był naprawde bardzo miły.
Jednak po pewnym czasie pisał juz coraz rzadziej a Mnie to doprowadzało do furii i złości bo nie rozumiałam tego dlaczego tak sie odzywał był miły i nagle znowu cos sie popsuło tym bardziej ze ja niczym nie zawiniłam.Po tym jak napisałam do niego ze chyba bedzie lepiej zeby wykasował mój numer bo to nie ma sensu skoro tak sie zachowuje to on na to " że jeżeli tego chce to wykasuje numer i da Mi juz spokój" po czym ja nie wytrzymałam i napisałm ze przeciez dobrze wiesz ze tego nie chce ale nie moge znieść tego jak sie zachowujesz ze raz pokazujesz ze Ci na Mnie zależy albo tylko ja tak odczuwam a innym razem Mnie całkowicie olewasz..
I on sie nie odzywał przez kilka dni poźniej zaproponował spotkanie i z tego co pisał to nie mógł sie doczekać.Jak sie spotkalismy sie bylismy sami wiec nie mieliśmy takiej swobody żeby porozmawiać w spokoju.Jak juz Mnie odwiuzł bo był z kolega wyszlismy z samochodu i mocno Mnie do siebie przytulił i pocałował.Nie wiem co mam o tym myśleć.Czy mam do niego pisac???Co prawda on sie odzywa ale sporadycznie napisze.Pomocy licze na wasze dobre RADY :)
Kiedys wam juz pisałam o takim chłopaku z którym przez pewien czas kręciłam a poźniej nagle przestał sie do Mnie odzywać.
Nagle napisał do Mnie przed świetami i pisalismy codziennie pisał do Mnie misiu,wysyłał całusy był naprawde bardzo miły.
Jednak po pewnym czasie pisał juz coraz rzadziej a Mnie to doprowadzało do furii i złości bo nie rozumiałam tego dlaczego tak sie odzywał był miły i nagle znowu cos sie popsuło tym bardziej ze ja niczym nie zawiniłam.Po tym jak napisałam do niego ze chyba bedzie lepiej zeby wykasował mój numer bo to nie ma sensu skoro tak sie zachowuje to on na to " że jeżeli tego chce to wykasuje numer i da Mi juz spokój" po czym ja nie wytrzymałam i napisałm ze przeciez dobrze wiesz ze tego nie chce ale nie moge znieść tego jak sie zachowujesz ze raz pokazujesz ze Ci na Mnie zależy albo tylko ja tak odczuwam a innym razem Mnie całkowicie olewasz..
I on sie nie odzywał przez kilka dni poźniej zaproponował spotkanie i z tego co pisał to nie mógł sie doczekać.Jak sie spotkalismy sie bylismy sami wiec nie mieliśmy takiej swobody żeby porozmawiać w spokoju.Jak juz Mnie odwiuzł bo był z kolega wyszlismy z samochodu i mocno Mnie do siebie przytulił i pocałował.Nie wiem co mam o tym myśleć.Czy mam do niego pisac???Co prawda on sie odzywa ale sporadycznie napisze.Pomocy licze na wasze dobre RADY :)