Proszę pomóżcie.;)
B
blue1424 pkt
522 wyświetlenia
Mam problem.
Zanim udzielisz odpowiedzi to od razu proszę, że nie chce tutaj odpowiedzi w stylu " omg kolejne dziecko neo" nie umiesz pomóc nie pisz:)
A więc(tak wiem, nie zaczyna się zdania od a więc)
Właściwie to nie wiem bardzo co mam napisać.
Cóż od paru lat kocham się w pewnej dziewczynie:P Z przerwami, ale jednak
Mam 14lat.
W niej zakochałem się tak, gdy miałem 9,10 lat, więc spory kawał czasu;d
Gdy byłem mały nie zwracałem tak uwagi na dziewczyny, ale jednak ona była na każdej dyskotece "moja", zawsze ze mną tańczyła, brała udział w konkursach tanecznych razem ze mną. Była taka jedna dyskoteka, kiedy moich dwóch kolegów zapytało się o tak zwane "chodzenie" dwóch dziewczyn, one się zgodziły. Ja natomiast również miałem to zrobić, ale najzwyczajniej w świecie stchórzyłem. :-)
Następne lata to była taka zabawa, raz było dobrze raz gorzej, niby tańczyliśmy ze sobą, rozmawialiśmy, ale ja zawsze bałem się postawić tej "kropki nad i".
Następne pół roku było fatalnie. Ona miała tak jakby chłopaka, który zapytał się ją o chodzenie, jednak ona się nie zgodziła, jednak byli dalej blisko. Teraz wydaje mi się, że znów nadaża się okazja. I powiedzcie mi teraz co ja mam robić, bo nie jestem jakoś blisko niej, ale wstydzę się zagadać(jak wielu z chłopaków), bo ona ciągle siedzi z koleżankami:).
Niedługo wiadomo jest dzień dziecka i w mojej szkole dyskoteka. Pomóżcie mi. Powiedzcie co mam robić, aby przez ten czas jakoś się do niej zbliżyć
Dodam, że jest ona o rok młodsza, na gg nie wchodzi, telefonu również rzadko używa.
POMOCY:)
Zanim udzielisz odpowiedzi to od razu proszę, że nie chce tutaj odpowiedzi w stylu " omg kolejne dziecko neo" nie umiesz pomóc nie pisz:)
A więc(tak wiem, nie zaczyna się zdania od a więc)
Właściwie to nie wiem bardzo co mam napisać.
Cóż od paru lat kocham się w pewnej dziewczynie:P Z przerwami, ale jednak
Mam 14lat.
W niej zakochałem się tak, gdy miałem 9,10 lat, więc spory kawał czasu;d
Gdy byłem mały nie zwracałem tak uwagi na dziewczyny, ale jednak ona była na każdej dyskotece "moja", zawsze ze mną tańczyła, brała udział w konkursach tanecznych razem ze mną. Była taka jedna dyskoteka, kiedy moich dwóch kolegów zapytało się o tak zwane "chodzenie" dwóch dziewczyn, one się zgodziły. Ja natomiast również miałem to zrobić, ale najzwyczajniej w świecie stchórzyłem. :-)
Następne lata to była taka zabawa, raz było dobrze raz gorzej, niby tańczyliśmy ze sobą, rozmawialiśmy, ale ja zawsze bałem się postawić tej "kropki nad i".
Następne pół roku było fatalnie. Ona miała tak jakby chłopaka, który zapytał się ją o chodzenie, jednak ona się nie zgodziła, jednak byli dalej blisko. Teraz wydaje mi się, że znów nadaża się okazja. I powiedzcie mi teraz co ja mam robić, bo nie jestem jakoś blisko niej, ale wstydzę się zagadać(jak wielu z chłopaków), bo ona ciągle siedzi z koleżankami:).
Niedługo wiadomo jest dzień dziecka i w mojej szkole dyskoteka. Pomóżcie mi. Powiedzcie co mam robić, aby przez ten czas jakoś się do niej zbliżyć
Dodam, że jest ona o rok młodsza, na gg nie wchodzi, telefonu również rzadko używa.
POMOCY:)