Proszę Was pomóżcie mi! Jest chłopak znam go...
Z
ZiuuuTaa16 pkt
780 wyświetleń
2 miesiące.Poznałam go przez dziwny przypadek bo jeździł z kolegami na bmx'ie a ja przyszłam z koleżanką i bardzo mi się spodobał niestety w ten dzień się jeszcze z nim nie zapoznałam bo po 1,5godz jeżdżenia przyjechali po niego rodzicę. No ale 3-4dni później wracałam do domu poczym zobaczyłam tego pięknego chłopaka jeżdżącego koło mojego domu na parku.Pomyślałam że może dostałam jeszcze jedną szansę.No i się z nim zapoznała.Wymieniliśmy się numerami i napisał do mnie "Wydaje mi się że Ci się podobam, a jeśli nie to nie rób mi nadzieji" No i myśl "Może mu się podobam" No i spotykaliśmy sie tak przez tydzień po czym przyszła taka laska, która mu się podobała. Chodzili ze sobą 1mc jak z każdą dotychczas chodził [...] Po tym jak zerwali minęły z jakieś 2-3tygodnie i się spotkaliśmy i w ten dzień się pocałowaliśmy. Następnego dnia to samo dowiedziałam się że mu się podobam. Ale mu chodzi o to zebym o niego walczyła z inną która też mu się podoba. Napisał mi że nie mógł by ze mną być bo nie cierpi się z kimś wiązać i że ma zostać tak jak jest bo nawet jakbyśmy ze sobą byli 2mc to romansu 0. Ale czemu? Tego nwm. No ale nie rozumiem czego on chce? Bardzo mnie lubi, podobam mu się wie że on mi też ;/ To czego on chce? Wiem że jest nieco pusty że podoba mu się każda laska i on im też ale ja się w nim zakochałam i nie wiem co dalej robić. Próbować go rozkochać w sobie czy co? Spotykamy się piszemy jak się widzimy to się całujemy przytulamy napisał mi w smsie że jestem wyjątkowa bo żadnemu brudasowi z którym był nie dał dotknąć wgl swojego języka(byłam pierwszą dziewczyną którą pocałował)wgl jak para ale czemu on nie chce się ze mną związać? Tego nie rozumiem... PROSZĘ WAS O POMOC!