Proszę, wyraźcie swoją opinię ;) Chodziłam...
S
SwagMayaa33 pkt
921 wyświetleń
z chłopakiem 5 lat temu. Byliśmy wtedy młodzi, więc się nam nie udało. Cały czas go kocham. Uczymy się w tej samej szkole. I powiedziałam to mojej przyjaciółce, żemy mu jakoś to powiedziala. I ona gadała mu tak kilka dni. 29 listopada przed dyskoteką powiedziałam jej, że chciałabym zatańczyć jeden taniec z tym chłopakiem. I ona powiedziała, że zalatwiła mi to. Ja oczywiście wniebowzięta. Kazała mi tylko udawać zdziwioną. Ja ok itp. Po wejściu na salę ten chłopak nie odstępowal mnie na krok. Gdy usiadłam na ławce, on był już przy mnie i prosił do tańca. Gdy tańczyliśmy jakiegoś szybkiego zapyttał się mnie, czy zatanczę z nim wolnego. Ja się zgodziłam. I koleżanka podeszła < DJ KAMIEN :P> i powiedziała, że następna jest wolna. My ok i tanczymy. Wszystkie pary tancząse wolnego zebrały się w rzędzie i bujamy się w rytm muzyki. Przyjaciółka i jej chłopak mówią do tego co z nim tanczyłam <Adam> no szybciej, ile jeszcze, jak można tak długo itp.. No i on się do mnie przybliżył, spojrzał w oczy, pocałował i się zapytał, czy będę jego dziewczyną. Ja oczywiście tak, szczęśliwa. Po 2 minutach cała szkoła wiedziała o nas. No i szczęśliwi tanczymy do konca dyskoteki razem z kilkoma innymi parami. No i było kilka dni szczęsliwie aż tu nagle we wtorek 4 grudnia byłam troszku smutna<bo rocznica śm> i on też jakiś taki chodził. Wracam do domu na fejsa wchodzę a on do mnie wysyła coś takiego
ON: CZEŚĆ
JA: no hej ;*
ON: słuchaj nie chcę cie zranić ale możemy zostać tylko przyjaciółmi ?
poprostu nie mam głowy do związku wybacz
ze w taki sposuba ale ...
JA : nie no spoko.. Tylko szkoda że mówisz mi to przez face..
ON: przepraszam ale...
NO i ja się tj. załamałam. No bo było dobrze, aż tu tak nagle BUM!. Dobra, ja przygnębiona do szkoły przychodzę, przyjaciółki w szatni już siedzą i jak wchodzę to mnie przytulają. Ja trochę lepiej już się czuję więc ok. No i Julka<przyjaciółka> mówi mi kilka dni póxniej, że z nim gadała. Ja ok o co chodzi itp. A ona, że on mówi, że nadal coś do mnie czuje, tylko nie chce powiedzieć, dlaczego zerwał. Ja oczywiście dalej chodzę przygnębiona po szkole, bo to dla mnie trudne odkochać się w kimś, kogo kocham 5 LAT!
Poradźcie mi, co mam zrobić. Skoro od znajomych dowiaduję się, że on mnie dalej kocha, ja go kocham. Co zrobić, żeby jakoś znów do siebie wrócić? Bo mnie to już 'rozwala' psychicznie. Jak go codziennie widzę, to nie wytrzymuję, łzy same lecą do oczu. I jeszcze jak raz pod klasą z koleżanką siedziałyśmy, ona zaczęła do niego krzyczeć. Ja byłam do niej przytulona. i on się zatrzymał, popatrzył na mnie i uśmiechnął i poszedł dalej.
Ponawiam pytanie: Co mam zrobić, żebyśmy znów się zeszli, albo chociaż zostali przyjaciółmi? Proszę o poradę. Wszyscy przyjaciele moi i jego wspólni się pytali o co chodzi. Nie chciał nikomu powiedzieć.
ON: CZEŚĆ
JA: no hej ;*
ON: słuchaj nie chcę cie zranić ale możemy zostać tylko przyjaciółmi ?
poprostu nie mam głowy do związku wybacz
ze w taki sposuba ale ...
JA : nie no spoko.. Tylko szkoda że mówisz mi to przez face..
ON: przepraszam ale...
NO i ja się tj. załamałam. No bo było dobrze, aż tu tak nagle BUM!. Dobra, ja przygnębiona do szkoły przychodzę, przyjaciółki w szatni już siedzą i jak wchodzę to mnie przytulają. Ja trochę lepiej już się czuję więc ok. No i Julka<przyjaciółka> mówi mi kilka dni póxniej, że z nim gadała. Ja ok o co chodzi itp. A ona, że on mówi, że nadal coś do mnie czuje, tylko nie chce powiedzieć, dlaczego zerwał. Ja oczywiście dalej chodzę przygnębiona po szkole, bo to dla mnie trudne odkochać się w kimś, kogo kocham 5 LAT!
Poradźcie mi, co mam zrobić. Skoro od znajomych dowiaduję się, że on mnie dalej kocha, ja go kocham. Co zrobić, żeby jakoś znów do siebie wrócić? Bo mnie to już 'rozwala' psychicznie. Jak go codziennie widzę, to nie wytrzymuję, łzy same lecą do oczu. I jeszcze jak raz pod klasą z koleżanką siedziałyśmy, ona zaczęła do niego krzyczeć. Ja byłam do niej przytulona. i on się zatrzymał, popatrzył na mnie i uśmiechnął i poszedł dalej.
Ponawiam pytanie: Co mam zrobić, żebyśmy znów się zeszli, albo chociaż zostali przyjaciółmi? Proszę o poradę. Wszyscy przyjaciele moi i jego wspólni się pytali o co chodzi. Nie chciał nikomu powiedzieć.