Przed wakacjami miałam dużą szansę na...
J
juto16108 pkt
647 wyświetleń
wejście w związek z kolegaz klasy, ale ani ja ani on nie mieliśmy tyle odwagi żeby poważnie porozmawiać o naszych relacjach. Potem on wyjechał na tydzień. Przed wyjazdem byl na mnie jakby trochę zły, właściwie nie wiem dlaczego, podejrzewam, że chodziło o zazdrość. Nie chciał sie ze mną pożegnać. Po jego powrocie mimo że serce szalalo rozum kazał mi potraktowac go oschle. Od tego czasu juz nie rozmawialiśmy bo mieliśmy kilka dni wolnego przed zakończeniem gimnazjum, a w ostatni dzień podeszłam do niego proszac go o cos. Wtedy zobaczyłam w jego oczach... właśnie nie wiem co. Smutek? Jakąś tęsknotę? I tak sie skończyło, a ja dalej nie moge sobie dac spokoju, ciągle o nim myślę. On pewnie pomyślał że go nie chce, nie dziwię sie zresztą, bo chyba każdy by to tak zinterpretował. Jutro prawdopodobnie go spotkam i boję sie, że kompletnie sie załamie gdy go zobaczę. Czy jest jeszcze jakąś szansa? Życzliwych proszę o odpowiedź