Przejdź do treści głównej

Przedstawię moją sytuację. Jakieś półtora...

D
dedek1224 pkt
1.1k wyświetlenia
miesiąca temu poznałem, wspaniałą dziewczynę młodszą o 2 lata. Ja mam 17 lat a ona 15 lat. Od razu przypadliśmy sobie do gustu. Flirtowaliśmy między sobą, pocałunki w usta itp. Jakieś 3 dni było wszystko dobrze, pisaliśmy z sobą itp. Po tych 3 dniach zauważyłem że coś się psuje. Dwa dni później spotkałem ją i oznajmiła mi że ja rozsyłam plotki, uświadomiłem jej że nic takiego nie miało miejsca, nic nie rozsyłałem, i powiedziałem że gdy znów ktoś jej coś powie prosiłbym aby pierwsze wyjaśniła to dobrze. Jednak nie powiedziała mi wszystkiego. Dopiero około tydzień później przyznała się do tego że ktoś jej powiedział że robię sobie " pizdkę " z naszych spotkań. Gdy się o tym dowiedziałem, sprostowałem sobie wszystko z nią,itp. Powiedziałem że nie mam wpływu na to co ludzie mówią. Zapytałem jej w jakim celu się spotykamy tak ogólnie. Ona napisała że chce żebym pierwszy napisał więc napisałem że według mnie spotykamy się w celach " towarzyskich - randkowych " , ona mi odpisała że na początku myślała tak jak ja lecz zwątpiła. Więc zapytałem czy będziemy się spotykać, ona odpowiedziała że czemu nie ale raczej koleżeńsko. No więc jak mi oznajmiła, dałem sobie spokój. Akurat pisała do mnie jakaś dziewczyna więc sobie z nią popisałem, trzy dni później okazało się że to jej przyjaciółka. A z ową dziewczyną nadal pisałem tylko po prostu starałem się pisać w formie koleżeńskiej. Zeszliśmy na temat jej koleżanki, i mi napisała czy ja do niej pierwszy napisałem. Odpowiedziałem iż nie ponieważ owa druga dziewczyna zaprosiła mnie na facebooku, więc napisałem czy się znamy, i tak się zaczęło. Ona mi powiedziała że z tego co wynika ja napisałem pierwszy. Dobrze idąc dalej, pisała tak jakby była o mnie zazdrosna i miała żal że pisałem z jej koleżanką. Oczywiście z góry bez moich pytań czy jest zazdrosna, napisała że nie lubi ludzi którzy kłamią. Następnie dałem jej znać że ta druga nic nie znaczy. A ona napisała że lubię sobie " pozarywać " , odparłem że nie zarywałem do niej, więc napisała że jestem kłamcą, i że tylko winny się tłumaczy. Był też wątek o calowaniu ale ja brałem to na żarty w końcu pierwszy kwietnia - prima aprillis. Napisałem jej że jest chyba zazdrosna jeżeli pisze takie rzeczy, ona mi odpisała " Chyba sobie żartujesz hahha :D. Po prostu nie lubię ludzi którzy kłamią ". Napisałem jej że nie kłamałem, i jak na razie temat ucichł. Mam teraz kilka następujących pytań.
Codziennie ja do niej piszę, nigdy ona do mnie : Co porabia, jak minął dzień itp. Ona zawsze mi miło odpowiada i po prostu ze mną pisze. Ale czy się nie narzucam?
Drugie pytanie to czy jest warto walczyć o to uczucie między mną a nią? Moim zdaniem jest zazdrosna, zależy mi na niej . Czy nadal ubiegać się o jej względy?
Proszę o pomoc i pozdrawiam!

2 odpowiedzi

Chłopie walcz!
Uwododnij jej ze inni cie wrabiają bo zapewne jej/tobie zazdroszczą.... nie ma co ukrywać są teraz tacy wredni ludzi i nic sie z tym nie zrobi :/
Ad1. nie, moim zdaniem sie nie zarzucasz, bo jezeli odpisje i piszez tobą normalnie to widocznie tego chce...
ad2.Walcz do końca jezeli wiesz ze to ta jedyna :)
ad3. powinieneś sie starać, pokazywac jej calym sobą ile ona dla ciebie znaczy, to w 70% ona to doceni :)
7
U

UshI

14 lat temu

Kontynuacja : http://dojrzewamy.pl/pyt/519655/ta-sama-historia-kontynuacja
-3
D

dedek122

14 lat temu