Przyjaciółkaa.
Z
ZaaZa2 pkt
600 wyświetleń
Przyjaźnie się od 2 lat z pewną dziewczyną. jesteśmy naprawde bardzo , ale to bardzo ze sobą zżyte . Nasza kłótnia nigdy nie trwała więcej niż 2 dni ... bo zawsze któraś z nas w końcu się przełamywała , ale gdy pojechałam na ferie, do Magdy < tak ma na imie moja przyjaciółka> zaczęła codziennie przychodzić koleżanka z naszej klasy. Na początku nie zwracałam na to uwagi , że tak się do siebie zbliżyły , ale po pewnym czasie, gdy już przyjechałam z ferii zaczęło mnie to powoli denerwować , że Sandra siedzi u Magdy po 3-5 godzin. Powiedziałam Madzi że to mi się nie podoba bo ja za Sandrą nigdy nie przepadałam. więc zaczęły się kłótnie, ponieważ Magda nie chciała zrezygnować z przyjaźni do Sandry. Dałam jej ultimatum ale to także zakończyło się kłótnią. W końcu ja postanowiłam zadziałać i porozmawiałam z Sandrą że niechce żeby się przyjaźniły , ale ona stwierdziła że ona niechce zabrać mi Magdy tylko poprostu się z nią kolegować, no więc tydzień miałam spokoju i było ok. ale znowu sie zaczelo. ; / teraz jest jeszce gorzej bo w ogóle sie do siebie nie odzywamy. mam wrazenie ze tylko ja sie przejmuje ta sprawa bo ona ma sandre a ja poprostu zostałam sama.. niewiem czy po raz setny znowu sie poddac i podac jej reke na zgode czy czekac az wszystko rozejdzie sie po kosciach... co mam zrobić.? pomocy...