Przyjaźń, miłość, zabawa czy zwykłe...
M
Madzikuu43 pkt
1k wyświetlenia
wykorzystanie ?
Co mam zrobić następnym razem ?
O co mu wgl chodziło ?
Ostatnio przyszedł do mnie mój kumpel. Albo inaczej. Ostatnio przyszedł do mnie mój przyjaciel z którym parę razy się całowałam ale tak bez dalszego związku bo później tłumaczył się że to przecież było tak bez zobowiązań itp.. No ale jakiś czas temu z nim byłam. Mega krótko ale to też nie z mojej winy. No i przyszedł do mnie ale ja nie miałam jakichś nadziei czy planów czy coś. Po prostu przyszedł, gadaliśmy, trochę się przytulaliśmy, droczyliśmy ale jakoś na nic się nie zapowiadało.. Później leżeliśmy u mnie na łóżku przytuleni, mega blisko siebie, milczeliśmy, on mnie jakoś tam smyrał po plecach i tyle. I w pewnym momencie, nawet nie wiem czemu to zrobiłam, już byłam strasznie całą tą sytuacją opentana, zaczęłam go całować.. On się nie sprzeciwiał, raczej był zadowolony że do tego doszło.. Swoją rękę z moich pleców zaczął przesuwać na dół, po biodrze, pupie (mi to nie przeszkadzało, ba, podobało mi się). Nagle zaczął dotykać mnie w okolicach krocza, pochwy (byliśmy w ubraniach)..
Wzięłam jego rękę i przesunęłam jako znak 'stop'. On to olał. Zaczął znowu.. Pomyślałam ze wcale nie jest tak źle, ze mi się podoba i chciałam trochę popieścić oczywiście przez spodnie jego penisa ale nie wiedziałam jak. Trzymałam rękę w okolicy jego penisa. Poczułam że się bardziej podniecił bo się cały napiął i zaczął mnie mocniej całować, bardziej zachłannie.. Po chwili zaczął rozpinać mi spodnie i wkładać rękę pod majtki. Ja się wkurzyłam, wzięłam jego rękę, przesunęłam na jego nogę i powiedziałam stanowczo 'nie rób'. No to przyciągnął mnie strasznie mocno do siebie, mając już rękę na moich plecach, pocałował mnie mocno, namiętnie, zachłannie, ostro ale przyjemnie, tak jakbyśmy widzieli się po raz ostatni w życiu, odsunął się ode mnie, wstał i powiedział, że idzie do domu.No i poszedł. Następnego dnia wgl się do niego nie odzywałam, bałam się, nawet nie wiem czemu, cały dzień miałam zły humor, nie chciałam z nikim gadać, nawet z moim najlepszym przyjacielem. Miałam wrażenie że mój świat się zawalił.. Później opowiedziałam to wszystko mojemu najlepszemu przyjacielowi i było mi lżej. Teraz trochę żałuję, dwóch rzeczy: 1. że do tego doszło 2. że jak już doszło to to schrzaniłam.
I moje pytanie brzmi: jak następnym razem dojdzie do takiej sytuacji to jak mam go pieścić, co mam zrobić żeby go podniecić ? On już odkrył sposób na mnie.. Teraz tylko zastanawiam się co ja mam zrobić żeby ubarwić zwykły pocałunek. Podkreślam że bez rozbierania i wkładania rąk pod ubrania. Uważam że nie jestem gotowa na seks i te sprawy, ale przede wszystkim jestem za młoda.
przepraszam że się tak rozpisałam. Liczę na mądre odpowiedzi. :)
Co mam zrobić następnym razem ?
O co mu wgl chodziło ?
Ostatnio przyszedł do mnie mój kumpel. Albo inaczej. Ostatnio przyszedł do mnie mój przyjaciel z którym parę razy się całowałam ale tak bez dalszego związku bo później tłumaczył się że to przecież było tak bez zobowiązań itp.. No ale jakiś czas temu z nim byłam. Mega krótko ale to też nie z mojej winy. No i przyszedł do mnie ale ja nie miałam jakichś nadziei czy planów czy coś. Po prostu przyszedł, gadaliśmy, trochę się przytulaliśmy, droczyliśmy ale jakoś na nic się nie zapowiadało.. Później leżeliśmy u mnie na łóżku przytuleni, mega blisko siebie, milczeliśmy, on mnie jakoś tam smyrał po plecach i tyle. I w pewnym momencie, nawet nie wiem czemu to zrobiłam, już byłam strasznie całą tą sytuacją opentana, zaczęłam go całować.. On się nie sprzeciwiał, raczej był zadowolony że do tego doszło.. Swoją rękę z moich pleców zaczął przesuwać na dół, po biodrze, pupie (mi to nie przeszkadzało, ba, podobało mi się). Nagle zaczął dotykać mnie w okolicach krocza, pochwy (byliśmy w ubraniach)..
Wzięłam jego rękę i przesunęłam jako znak 'stop'. On to olał. Zaczął znowu.. Pomyślałam ze wcale nie jest tak źle, ze mi się podoba i chciałam trochę popieścić oczywiście przez spodnie jego penisa ale nie wiedziałam jak. Trzymałam rękę w okolicy jego penisa. Poczułam że się bardziej podniecił bo się cały napiął i zaczął mnie mocniej całować, bardziej zachłannie.. Po chwili zaczął rozpinać mi spodnie i wkładać rękę pod majtki. Ja się wkurzyłam, wzięłam jego rękę, przesunęłam na jego nogę i powiedziałam stanowczo 'nie rób'. No to przyciągnął mnie strasznie mocno do siebie, mając już rękę na moich plecach, pocałował mnie mocno, namiętnie, zachłannie, ostro ale przyjemnie, tak jakbyśmy widzieli się po raz ostatni w życiu, odsunął się ode mnie, wstał i powiedział, że idzie do domu.No i poszedł. Następnego dnia wgl się do niego nie odzywałam, bałam się, nawet nie wiem czemu, cały dzień miałam zły humor, nie chciałam z nikim gadać, nawet z moim najlepszym przyjacielem. Miałam wrażenie że mój świat się zawalił.. Później opowiedziałam to wszystko mojemu najlepszemu przyjacielowi i było mi lżej. Teraz trochę żałuję, dwóch rzeczy: 1. że do tego doszło 2. że jak już doszło to to schrzaniłam.
I moje pytanie brzmi: jak następnym razem dojdzie do takiej sytuacji to jak mam go pieścić, co mam zrobić żeby go podniecić ? On już odkrył sposób na mnie.. Teraz tylko zastanawiam się co ja mam zrobić żeby ubarwić zwykły pocałunek. Podkreślam że bez rozbierania i wkładania rąk pod ubrania. Uważam że nie jestem gotowa na seks i te sprawy, ale przede wszystkim jestem za młoda.
przepraszam że się tak rozpisałam. Liczę na mądre odpowiedzi. :)