że palenie to głupota-to fakt. ale jest to nałóg, z którym bardzo trudno się rozstać. Ja palę L&M linki zielone. Najbardziej mi smakują :) Dotychczas tygodniowo paliłam 5 paczek. Teraz znacznie mniej bo staram się palić elektronicznego. Zdecydowanie taniej wychodzi. Teraz mam brzoskwiniowy liquid i jest super. nie da się jednak całkowicie zrezygnować z "normalnych". za długo palę... a zaczęłam jak większość-dla towarzystwa :)
4
M
MamaMuminka
13 lat temu
1
ja tam pale rózne viceraki 66 mrskie skrety zalezy jaki dzien ja tam spale z 10 papierosów na dzien a zaczołem, palic bo miałem straszny wypadek straciłem reke i wnerwiało mnie to i zaczołem pare razy zucałem raz dla przyjaciułki obiecałem ze niebede palił przez miesiac i niepaliłem ale niedawno zaczołem dalej palic i niemam checi zucac bo to mnie uspokaja<br /><br />
1
P
pele20101
13 lat temu
1
Ja pale "Vesty" i od niedawna ale nie codziennie czasami jak się zdenerwuje ale na pewno nie mam na razie uzależnienia bo nie myśle o tym zbyt często i nie ciągnie mnie do palenia jak poczuje dym papierosowy a pale pale bo lubie palić i tyle !!! ;D
1
O
Olkabezkomentarza
13 lat temu
0
Prawda jest że już nie palę ale paliłam... Wszystko zaczęło się od tego że wszyscy wokół palili; dziadkowie, mama. Pewnego dnia koleżanka namówiła mnie abyśmy zapaliły. Pierwszy mach, potem następny. Później już każdego dnia wychodziłysmy na spacery aby tylko zapalić. Skończyły się wakacje, urwał się kontakt z nią i ja ograniczyłam palenie. Początkowo podkradałam po kilka papierosów dziennie od matki ale z każdym dniem coraz mniej, bywały dni że nie zapaliłam żadnego. Miałam chyba około roku przerwy. Zaczęła się szkoła, całe towarzystwo paliło więc ja również znów zaczęłam. Paczka szła dziennie będąc w szkole. I gdyby nie chłopak z pewnością nadal bym się truła i traciła pieniądze. Każdemu odradzam palenie bo niedość że to niezdrowe to jeszcze drogie.
0
A
andżelika16
13 lat temu
-2
Nie palę fajek, ponieważ uważam że jest to głupota i niszczenie sobie zdrowia.
-2
N
Nieogarnięta
13 lat temu
-2
Prawda jest że już nie palę ale paliłam... Wszystko zaczęło się od tego że wszyscy wokół palili; dziadkowie, mama. Pewnego dnia koleżanka namówiła mnie abyśmy zapaliły. Pierwszy mach, potem następny. Później już każdego dnia wychodziłysmy na spacery aby tylko zapalić. Skończyły się wakacje, urwał się kontakt z nią i ja ograniczyłam palenie. Początkowo podkradałam po kilka papierosów dziennie od matki ale z każdym dniem coraz mniej, bywały dni że nie zapaliłam żadnego. Miałam chyba około roku przerwy. Zaczęła się szkoła, całe towarzystwo paliło więc ja również znów zaczęłam. Paczka szła dziennie będąc w szkole. I gdyby nie chłopak z pewnością nadal bym się truła i traciła pieniądze. Każdemu odradzam palenie bo niedość że to niezdrowe to jeszcze drogie.