Seks jest dla mnie czymś ważnym, nie ukrywam, i nie była bym w stanie robić tego z osobą, którą zbyt słabo znam, której uczuć nie jestem pewna i szereg innych czynników. Nie mam zdania typu, że jak sex to tylko w tym i w tym wieku, czasem 16-latka uprawiająca sex, jest dojrzalsza dużo bardziej od 18-latki, która również współżyje. Bardzo drażni mnie problem, że za współżycie biorą się dziewczynki, które nic na ten temat nie wiedzą, myślą w największej mierze o dobru swojego partnera, nie biorą pod uwagi konsekwencji sexu, jak i nie myślą w takim stopniu, w jakim powinny o zabezpieczeniu, mamy nawet przykład na tym forum, chyba nie ma dnia, żeby nie było pytania typu 'włożył mi palca, czy jestem w ciąży?' i tak dalej. to jest takie coś, do czego należy dojrzeć, dorosnąć, coś czego trzeba na prawdę chcieć i należy mieć partnera, odpowiedniego partnera, jeśli jest prawdziwa miłość, to w wynikającym z tej miłości sexie nie ma nic złego, o ile podchodzi się do tego odpowiedzialnie. w gruncie rzeczy nie wnikam w czyjeś priorytety, jeśli ktoś chce, to czeka do ślubu, jeśli ktoś nie chce, to nie czeka, proste. każdy ma swoje życie, i każda decyzja będzie albo owocowała w dobre rezultaty, albo zakończy się konsekwencjami..