Ooo, słuchaj, masz niezrównane szczęście, że natrafiłeś na kogoś kompetentnego, kto się tym bardzo bardzo interesuje :D Skoro jesteś katolikiem, to takich rzeczy raczej nie powinieneś robić, bo nie pozwalają. Tutaj masz np. typową katolicką stronę, na której ktoś w miarę dobrze zaznajomiony z tematem wykłada swoje argumenty wszelkim tego typu technikom(nawet świadomemu snowi, gdyż wszelkie jogi i medytacje też wprowadzają człowieka w inny stan świadomości, co otwiera furtkę demonowi):
http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/new-age-homeopatia/615-zgubne-skutki-praktyk-oobe-i-im-podobnych-
Świadomy sen ma sporo wspólnego z wychodzeniem z ciała(OOBE), jest jedną z podstawowych i najprostszych technik, które pozwalają OOBE uzyskać, przejście ze świadomego snu do OOBE jest bardzo łatwo i może nastąpić nawet przypadkowo.
Według Kościoła katolickiego jest to grzech ciężki i jest proszeniem się o opętanie, jest uznawany za technikę okultystyczną!
Ostatniego pytania nie bardzo rozumiem... O.o Strasznie to sformułowałeś. Ale jeśli chodzi Ci o odróżnienie świadomego snu od OOBE... hmmm ktoś kto doświadczył obu, na pewno rozróżni... To wychodzenie z ciała wydaje się dużo bardziej realistyczne, jak już wyjdziesz to będziesz wiedział. A jeśli chodzi Ci o to, czy można nagle zasnąć na jawie, to nie, to nie jest takie proste xD
Oczywiście, zdarza się każdemu czasem być trochę świadomy podczas snu, zwłaszcza jak jest niewyspany i sobie zrobi pół godziny drzemki. Ale, jak kolega słusznie zauważył, jest to zupełnie co innego niż świadome wywoływanie świadomego snu poprzez techniki relaksacyjne itd(które są uznawane przez Kościół za grzech).
A tak od siebie:
Na chłopski rozum OOBE jest kompletną bzdurą. No bo wychodzenie z ciała? Wiadomo, że to jest tylko inny stan mózgu. Ale z drugiej strony, idiotą jest ten, który posługuje się wyłącznie rozumową drogą poznania rzeczywistości. Jako katolik, wierzysz przecież w świat pozamaterialny. Jest wielu ludzi, którzy faktycznie wierzą w OOBE, twierdzą, że go doświadczają, piszą o tym książki i wgl. Oczywiście, jeśli jesteś dobrym katolikiem, to powinieneś w ogóle nie interesować tego typu rzeczami, bo tak samo jak tarot i wróżby, jest to okultyzm. Ja podchodzę to tego wszystkiego z dystansem :D Nie twierdzę, że naprawdę można wyjść z ciała. Ale nie twierdzę też, że nie... W tych sprawach rzadko kiedy można być czegoś pewnym. A gdybyśmy mieli założyć, że faktycznie można, to nie sądzę, żeby złe siły tylko na to czekały, żeby wziąć człowieka w posiadanie. Był taki "specjalista" w tym temacie, Robert Monroe, który robił to niby całe życie, opisywał jak to wywołać i co tam robił i nigdy go nic złego nie spotkało. Zdania są podzielone, ale, jak to się mówi, raz się żyje, jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz xD Ale Ty jesteś katolikiem(zakładam tak), więc mnie nie słuchaj, nie wolno Ci xD