"przyjaźń"
H
hruum921 pkt
466 wyświetleń
jakiś tydzień temu chłopak, który mi się podoba, zaproponował, żebyśmy się przyjaźnili. oczywiście, na co ja się zgodziłam. przez ten cały tydzień wgl się do mnie nie odzywał. ale za to ciągle pisał na gg. chciałam zagadać pierwsza, ale postanowiłam, że poczekam, aż on to zrobi. to on w końcu zaproponował tą przyjaźń. nic. właśnie wczoraj podeszłam do niego, żeby zapytać go, czemu się wgl do mnie nie odzywa. on nawet nie zdążył odpowiedzieć, bo kolega go wołał, żeby szli do domu. wiedziałam, że głupio zrobię, jak nie pozwolę mu iść, więc powiedziałam, żeby poszedł. po czym, kiedy wróciłam do domu, napisałam do niego na gg. (wolałam na żywo, ale nie chciało mi się czekać do poniedziałku) zapytałam ponownie, czemu się do mnie nie odzywa. na co on odpowiedział, że kiedyś też się przyjaźniliśmy i się do mnie wtedy nie odzywał, tylko pisał na gg i jakoś mi to nie przeszkadzało. później zaczął mówić o moich dwóch przyjaciołach, że oni na przerwie ze mną nie stoją i nie gadają i ich się nie czepiam. pisał jeszcze tak przez godzinę. później zaczął mówić, żebym się zamknęła i przestała go wkurzać. (czego jeszcze nigdy do mnie nie mówił) teraz nawet nie wiem, czy się przyjaźnimy, kolegujemy czy udajemy, że się nie znamy. (wiem, wiem, frajer! :c) co o tym myślicie?