Bardzo ciekawe pytanie ;P
Zazdrość w każdej formie jest negatywna, ale też nieuchronna. Wydaje mi się, że to uczucie bierze się z samej świadomości, że moglibyśmy kogoś stracić lub też nie ufamy do końca. Nie zgodzę się, że boją się tylko ci którzy zdradzają. Obawiają się raczej wszyscy, lecz nie wszyscy o tym mówią. Opiszę to na przykładzie. Nie musisz spaść z wysokości żeby wiedzieć jakie będą tego konsekwencje. Podobnie ze zdradą. Masz świadomość że może się przytrafić ale niekoniecznie musiałaś/eś przezywać to w przeszłości ;)
Teoretycznie jeśli sami zdradzamy nie powinno nam to aż tak bardzo przeszkadzać. Jednak osoby które w przeszłości zostały zdradzone obawiają się tego, i z pewnością są na tym punkcie bardziej wyczulone
5
T
Tachu
12 lat temu
Najlepsza
20
O granicach zazdrości mówić nie będę, bo moje są za daleko przesunięte, tak myślę. Co do zdrady to poniekąd się zgadzam. Spotykałam się z jednym gościem, ale nie byłam z nim szczęśliwa, byłam od niego uzależniona i wciąż wmawiałam sobie, że jest mi on do czegoś potrzebny i że się poprawi. W czasie, kiedy niby z nim byłam poznałam super chłopaka i zaczęłam z nim kręcić. Nie wiem, czy to można nazwać zdradą, chyba tak, bo nawet jeśli ten oficjalny parter traktował mnie jak zabawkę i smiecia, to jednak z nim byłam.
Obecnie jestem z tym wspaniałym kolesiem, z którym wtedy kręciłam, ale jestem o niego chorobliwie zazdrosna, więc chyba coś jest w tym cytacie. Dodam, że on w ogóle nie jest o mnie zazdrosny i to mnie aż irytuje, bo zaczynam się zastanawiać jak bardo go obchodzę. :/
20
K
karenina111
12 lat temu
2
W pewnym sensie sie z tym zgadzam, lecz również zaprzeczam... to zależy od samej osoby. Mogłaby nigdy nie zdradzić, ale może mieć słabą pewność siebie. Przez to uważamy się nie warci naszego partnera i powstaje zazdrość. Jednak pewnie każdy ma choć trochę zazdrości w swoim związku. Wystarczy nieufność.
O granicach niewiele powiem. Pewne jest to, kiedy robimy za każdym razem awanturę gdy partner wraca późno, czy wydaję się być trochę chłodny niż zazwyczaj itd. to jednak dla mnie przesadza, że nie porozmawiamy spokojnie wyjaśniając co się stało tylko od razu uważamy za winnego. Czymś nienormalnym...? Może, nie wiem, ponieważ nigdy nie spotkałam się z takim przypadkiem. Chyba, że zaczniemy torturować partnera by ten "przyznał się" do zdrady. Ale to się zdarza z ludźmi z problemami psychicznymi...lub też w filmach...
Ciekawe pytanie...
2
K
Kurintear
12 lat temu
1
"Zazdrość to nie brak zaufania tylko lęk przed utratą bliskiej osoby"