"Zdradziłam" mojego chłopaka w jego obecności....
K
karenina1113.8k pkt
1.5k wyświetlenia
Co zrobić teraz? Na początku powiem może o relacjach w tej paczce.
Szymon jest w wolnym związku, dlatego wykorzystując swój urok osobisty wytwarza chemię pomiędzy nim a drugą osobą niezależnie od płci. Lubi się tulić, czasem nawet z moim chłopakiem się przytula dla żartu. Ze mną się tuli jak ktoś pomiędzy partnerem a przyjacielem. Po każdej imprezie zostajemy we troje i gadamy sobie i on zawsze napomknie o trójkąciku, ale my to zlewamy.
Po grillu zostałam z moim chłopakiem na noc u Szymona. Wyszło tak, że spaliśmy we troje w jednym łóżku. Szymon znów zaczął gadkę o trójkącie, a my znów odp tak samo. Strasznie się do mnie kleił, ale nie odpychałam go, bo Szymon już po prostu jest takim przytulaskiem. Leżałam sb pomiędzy dwoma facetami, których uwielbiam i było mi miło i ciepło. Długo gadaliśmy, potem mój chłopak jak zawsze zasnął, a ja się przytuliłam do Szymonka. Zasnęłam. Kiedy się obudziłam poczułam, że mój chłopak smyra mnie noskiem. Odwzajemniłam to i poczułam jak dotyka ustami moich ust. Były jakieś dziwne. Zaczęliśmy się całować i ten pocałunek był tak agresywny, że wreszcie skapowałam, kto mnie całuje i nie był to mój chłopak. Przerwałam to, przytuliłam się do mojego chłopaka i zasnęłam. Dwa dni później powiedziałam mu o tym, że KTOŚ mnie pocałował i to odwzajemniłam, ale nie powiedziałam, że to był jego przyjaciel. Co zrobić teraz? Wydać Szymona? Pomyślałam, że zagadam do Szymona i zapytam, czy zamierza mówić mojemu lubemu, czy trzymamy to w tajemnicy. No ale w sumie się zbłaźnię, jeśli on uda, ze nic nie pamięta. :(
Szymon jest w wolnym związku, dlatego wykorzystując swój urok osobisty wytwarza chemię pomiędzy nim a drugą osobą niezależnie od płci. Lubi się tulić, czasem nawet z moim chłopakiem się przytula dla żartu. Ze mną się tuli jak ktoś pomiędzy partnerem a przyjacielem. Po każdej imprezie zostajemy we troje i gadamy sobie i on zawsze napomknie o trójkąciku, ale my to zlewamy.
Po grillu zostałam z moim chłopakiem na noc u Szymona. Wyszło tak, że spaliśmy we troje w jednym łóżku. Szymon znów zaczął gadkę o trójkącie, a my znów odp tak samo. Strasznie się do mnie kleił, ale nie odpychałam go, bo Szymon już po prostu jest takim przytulaskiem. Leżałam sb pomiędzy dwoma facetami, których uwielbiam i było mi miło i ciepło. Długo gadaliśmy, potem mój chłopak jak zawsze zasnął, a ja się przytuliłam do Szymonka. Zasnęłam. Kiedy się obudziłam poczułam, że mój chłopak smyra mnie noskiem. Odwzajemniłam to i poczułam jak dotyka ustami moich ust. Były jakieś dziwne. Zaczęliśmy się całować i ten pocałunek był tak agresywny, że wreszcie skapowałam, kto mnie całuje i nie był to mój chłopak. Przerwałam to, przytuliłam się do mojego chłopaka i zasnęłam. Dwa dni później powiedziałam mu o tym, że KTOŚ mnie pocałował i to odwzajemniłam, ale nie powiedziałam, że to był jego przyjaciel. Co zrobić teraz? Wydać Szymona? Pomyślałam, że zagadam do Szymona i zapytam, czy zamierza mówić mojemu lubemu, czy trzymamy to w tajemnicy. No ale w sumie się zbłaźnię, jeśli on uda, ze nic nie pamięta. :(