ratunku, ja shizuję ; / przepraszam ale się...
L
ladymisia1.8k pkt
1.2k wyświetleń
nieco rozpiszę.. pomóżcie doradźcie ; ( sytuacja wygląda tak:
od ponad miesiąca chodzę z rok starszym hmm powiedzmy arkiem. no i w sumie to świetnie sie dogadujemy ale u mnie wszystko jest skomplikowane..
więc po 1- kocham go, ale mam nadzieję również że kiedyś będę z pewnym innym chłopakiem. po 2-nie jest zbyt szanowany w szkole i lubiany, a jego 2 koledzy często na fejsie piszą takie rzeczy jak np. żal gościa, niektórzy zawsze zjeb. pozostaną.. nie piszą o kogo chodzi, ale tak przeczuwam. po 3-wydaje mi się że jestem biseksualna...
no i tak: niby mam sie nie przejmować opinią jego kolegów a zważać na swoje szczęscie, lecz strasznie mi przykro gdy ktoś ma o nim takie zdanie ; ( jestem jeszcze zakochana (stara wielka miłość, lecz niemożliwa) w pewnym Krystianie (nie przejdzie mi choćby nwm co ) ale on się mną nie interesuje.. oraz darzę pewnym uczuciem swoją "przyjaciółkę", tylko w tajemnicy przed wszystkimi..
teraz pytanie : co ja mam z tym zrobić? czasami myślę że odpuszczę sb krystiana bo i tak nie wyjdzie.. to moge.
wiem że nie mogę zerwać z chłopakiem, bo za bardzo mnie kocha a ja jestem z nim szczęśliwa.. chciałabym mieć z głowy chłopaków bo to tylko niepotrzebne przeżycia i przygody.. a cały czas próbuję przyjaźnić się z tą dziewczyną, ale staram się też z nią czasem flirtować i takie różne, lecz ona nie jest lesbijką, bo też ma chłopaka.. za bardzo mi na tej dwójce zależy żeby zrezygnować.. ; ( nie wiem co ja mam robić, a nie posłucham serca bo ono mi już źle podpowiadało.. poradźcie błagam ; ( czasami chciaabym tak po prostu powiedziec chłopakom że ich kocham, przyjaciółce też, po czym skoczyć z jakiegos budynku, albo jakkolwiek się zabić byleby nie przeszkadzać im w życiu.. ; (
od ponad miesiąca chodzę z rok starszym hmm powiedzmy arkiem. no i w sumie to świetnie sie dogadujemy ale u mnie wszystko jest skomplikowane..
więc po 1- kocham go, ale mam nadzieję również że kiedyś będę z pewnym innym chłopakiem. po 2-nie jest zbyt szanowany w szkole i lubiany, a jego 2 koledzy często na fejsie piszą takie rzeczy jak np. żal gościa, niektórzy zawsze zjeb. pozostaną.. nie piszą o kogo chodzi, ale tak przeczuwam. po 3-wydaje mi się że jestem biseksualna...
no i tak: niby mam sie nie przejmować opinią jego kolegów a zważać na swoje szczęscie, lecz strasznie mi przykro gdy ktoś ma o nim takie zdanie ; ( jestem jeszcze zakochana (stara wielka miłość, lecz niemożliwa) w pewnym Krystianie (nie przejdzie mi choćby nwm co ) ale on się mną nie interesuje.. oraz darzę pewnym uczuciem swoją "przyjaciółkę", tylko w tajemnicy przed wszystkimi..
teraz pytanie : co ja mam z tym zrobić? czasami myślę że odpuszczę sb krystiana bo i tak nie wyjdzie.. to moge.
wiem że nie mogę zerwać z chłopakiem, bo za bardzo mnie kocha a ja jestem z nim szczęśliwa.. chciałabym mieć z głowy chłopaków bo to tylko niepotrzebne przeżycia i przygody.. a cały czas próbuję przyjaźnić się z tą dziewczyną, ale staram się też z nią czasem flirtować i takie różne, lecz ona nie jest lesbijką, bo też ma chłopaka.. za bardzo mi na tej dwójce zależy żeby zrezygnować.. ; ( nie wiem co ja mam robić, a nie posłucham serca bo ono mi już źle podpowiadało.. poradźcie błagam ; ( czasami chciaabym tak po prostu powiedziec chłopakom że ich kocham, przyjaciółce też, po czym skoczyć z jakiegos budynku, albo jakkolwiek się zabić byleby nie przeszkadzać im w życiu.. ; (