Rok temu poszłam na studia,niestety nie były...
M
monique987655.6k pkt
703 wyświetlenia
one na tyle ciekawe i fajne.Na dodatek mam z nich 3 poprawki.Próbowałabym je zdać ale jednak nie zależy mi na tym kierunku.Dlatego wypisałam się z niego i dostałam się na inny.Powiedziałam tacie że ide na inne studia a on,że mam zdać te na których byłam.Wypisałam się z nich dlatego i tak nie pojde na nie ale on o tym nie wie.On sam nie skończył sudiów i boi się że jak pojde na inne to nie zdam ich i wcale nie skończe.Ale ja wiem że na tych co byłam bym nie zdała bo mnie jednak nie interesują.Co mam zrobić by zrozumiał,że ja wole inne studia.On jest uparty i słucha swoich rodziców co oni mu powiedzą to on słucha jak nie wiem co.Oni też nie skończyli żadnych studiów.Co mam mu powiedzieć:
1)nie zdałam poprawek dlatego ide na inne studia (ale wtedy się wkurzy że nie zdałam i powie że na te mam nie iść bo też nie zdam)
2)będe udawać że zdałam je(ale o rok dłużej będe chodzić tak to bym za 2 lata skończyła a teraz za 3 lata to się skapnie i będe kłamać przez 3 lata ?)
3)powiedzieć wprost że się wypisałam i tyle
4)powiedzieć że termin poprawy jest za późno że jak nie zdam to zmarnuje rok i na żadne nie pójde
5)wymyślcie coś
Tak wiem to moje studia moje życie,ale to jest taki typ człowieka,który myśli że dużo wie a nic nie wie i mam robić tak jak on ''karze'' ;/ On myśli że zdam te prędzej niż te drugie.A może mu chodzi o to,że nie zdąże skończyć studiów zajde w ciąze i bede pracować za pare groszy.Co mam zrobić ?Pomóżcie.
1)nie zdałam poprawek dlatego ide na inne studia (ale wtedy się wkurzy że nie zdałam i powie że na te mam nie iść bo też nie zdam)
2)będe udawać że zdałam je(ale o rok dłużej będe chodzić tak to bym za 2 lata skończyła a teraz za 3 lata to się skapnie i będe kłamać przez 3 lata ?)
3)powiedzieć wprost że się wypisałam i tyle
4)powiedzieć że termin poprawy jest za późno że jak nie zdam to zmarnuje rok i na żadne nie pójde
5)wymyślcie coś
Tak wiem to moje studia moje życie,ale to jest taki typ człowieka,który myśli że dużo wie a nic nie wie i mam robić tak jak on ''karze'' ;/ On myśli że zdam te prędzej niż te drugie.A może mu chodzi o to,że nie zdąże skończyć studiów zajde w ciąze i bede pracować za pare groszy.Co mam zrobić ?Pomóżcie.