Sama nie wiem co powinnam zrobić i czy cokolwiek...
L
layila9593 pkt
738 wyświetleń
robić w związku z niżej opisaną sprawą. Chodzi o chłopaka. Rozstaliśmy się jakoś w połowie listopada, więc bardzo dawno temu, ale...
Mimo tego, że od tamtego momentu gadałam z nim tylko raz, i widziałam kilka razy jak przejeżdżał przez miasto czy przypadkiem gdzieś, ale nie potrafię o nim zapomnieć. Strasznie często o nim rozmyślam - nie żebym była jakąś paranoiczką :). Jak go widzę brakuje mi tchu. Z jednej strony cieszę się, że go widzę, a z drugiej to boli. Jednak też za każdym razem gdy się widzimy, on patrzy na mnie jakby go bolał mój widok, wydaje się smutny. W maju zaczęłam chodzić z takim Łukaszem, ale zerwałam z nim pod koniec czerwca, bo nie potrafiłam poczuć do niego tego samego co on do mnie, nie potrafiłam go zacząć lub czuć, że zacznę kochać, chociaż był cudowny, no właśnie... Sama nie wiem czy próbować się skontaktować z tamtym chłopakiem? Czy jest sens? Czy może zostawić go w spokoju jak do tej pory... Piszcie co myślicie o tym.
Mimo tego, że od tamtego momentu gadałam z nim tylko raz, i widziałam kilka razy jak przejeżdżał przez miasto czy przypadkiem gdzieś, ale nie potrafię o nim zapomnieć. Strasznie często o nim rozmyślam - nie żebym była jakąś paranoiczką :). Jak go widzę brakuje mi tchu. Z jednej strony cieszę się, że go widzę, a z drugiej to boli. Jednak też za każdym razem gdy się widzimy, on patrzy na mnie jakby go bolał mój widok, wydaje się smutny. W maju zaczęłam chodzić z takim Łukaszem, ale zerwałam z nim pod koniec czerwca, bo nie potrafiłam poczuć do niego tego samego co on do mnie, nie potrafiłam go zacząć lub czuć, że zacznę kochać, chociaż był cudowny, no właśnie... Sama nie wiem czy próbować się skontaktować z tamtym chłopakiem? Czy jest sens? Czy może zostawić go w spokoju jak do tej pory... Piszcie co myślicie o tym.