Sama nie wiem kim on dla mnie jest.. Jest taki...
N
nightmareee4 pkt
296 wyświetleń
chłopak, którego znam już jakieś 5-6 lat. Od samego początku staliśmy się dla siebie przyjaciółmi. Pomagaliśmy sobie we wszystkim, wiedzieliśmy o sobie wszystko. Niestety, pewnego dnia on powiedział mi, że się we mnie zakochał. Mi wtedy podobał się ktoś inny, i raczej nie było dla niego szans. Wtedy nasz kontakt trochę się pogorszył, ale i tak codziennie rozmawialiśmy itd., ale było coraz gorzej, aż końcu nie odzywaliśmy się do siebie chyba rok. to nie była żadna wrogość do siebie czy coś w tym stylu. Mimo wszystko zawsze go przy sobie potrzebowałam., zawsze mi go brakowało w trudnych momentach. Ostatnio zaprosiłam go na ognisko, długo rozmawialiśmy i przed ogniskiem i po. I teraz totalnie nie wiem co robić... Czuję, że strasznie go potrzebuję. i jego rozmów., i jego bliskości. Czasem gdy nie mam ochoty totalnie z nikim rozmawiać, zamknąć się przed wszystkimi, on zawsze jest tą jedyną osobą z którą mogę spędzić cały dzień. Nie wiem co robić, wygląda to jak zakochanie, a z drugiej strony boję się, że nie będę tak trwała w uczuciach, że zrobię mu krzywdę jak wtedy. Czasem czuję, że jest totalnie najważniejszą osobą, i ostatnią na świecie, którą chciałabym skrzywdzić..