Przejdź do treści głównej

Samotność :&am

O
Opuszczony2 pkt
1.3k wyświetlenia
samotny,nie wiem co ze sobą zrobić...
Brakuje mi tej jedynej,chiałbym żeby ona się pojawiła,ale boję się że to się nie zdarzy...

Czuję się odrzucony przez cały świat...
Nic mi się nie udaje,wszystko najgorsze przytrafia się mi

Mam ochotę ze sobą skończyć :(

Mam uczucie jakby los robił mi to specjalnie,jakby chciał żebym cierpiał,jakby wszyscy chcieli... Dlaczego tak myśle?
Dlatego że te rzeczy,w które wkładam najwiecej pracy,którymi najwiecej się przejmuje,kończą się największą porażką...
Wiem że sobie pomyslicie,że to nie prawda,że nie ja jedyny tak cierpię,ale ja naprawdę się tak czuję

Naprawdę nie mam już ochoty żyć...

Pewnie powiecie żebym czekał na miłość,będziecie mnie pocieszali że ona niedługo przyjdzie...
Ale co będize jak nie przyjdzie,co będzie jeżeli los nas ze sobą nie zetknie...
Zawsze te sprawy,na których najbardziej mi zależy,kończą się najwiekszym niepowodzenie(to mało powiedziane)
I właśnie dlatego boję się że i tak będzie i z ta sprawą,miłością...

A miłość,uczucie to jedyne co mi może przywrócić chęć do życia...

Czuję się taki samotny i odrzucony,że aż nie dopuszczam do siebie myśli że ktoś mnie lubi,interesuję się mną itp.
Jak ktoś mi mówi że mnie lubi,jestem spoko,albo coś takiego,to ja śmieję się pod nose,albo mówię "Tak,tak,przynajmniej mnie nie okłamuj"
Po prostu im nie wierzę...

Jestem już całkiem pesymistą,patrzę na świad na czarno...
Chciałbym żeby ktoś mnie pokochał,pokazał mi świat pełen barw,pokazał że ktoś jednak na tym świecie się mną przejmuje i mnie kocha...


WIEM ŻE CHYBA NIKT NIE ODPOWIE BO NIE CHCE SIĘ MU CZYTAĆ TYCH MOICH SMĘTÓW...
PRZEPRASZAM ŻE POPSUŁEM WAM CHUMOR

BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNY ZA ODPOWIEDZI!!
Dziękuję że poświęciliście czas dla mnie...


Prosze pomóżcie!

25 odpowiedzi

Tak,tak,każdy mi to mówi...

Mogę się założyć że tak nie będzie...
19
O

Opuszczony

16 lat temu

Ja bym Ci radziła nie psuć sobie dalej tego swojego życia.
Żyjesz tylko raz i jesteś młody tylko raz.!
Nie załamuj się.!
Poznaj nowych ludzi.
I wiesz co.?
Jeżeli to poprawi Ci humor, to poznawaj laski.
Poznaj jedną.
Nie chodź z nią od razu.
Poznaj drugą...
I tak dalej i tak dalej...
W końcu znajdziesz tą jedyną.
Szkoda życia na smutki.!
Będziesz później stary i będziesz żałował, że nie wykorzystałeś młodości..
A dziewczyny możesz poznać wszędzie.!
W parku, w sklepie itp.
Każdy ma kiedyś zły dzień ale nie można myśleć przecież o samobójstwie.!
Ja też tak kiedyś miałam i wiesz co.?
Nie warto sobie rozwalać całego dnia.
Ktoś Ci dokopał.?
Miej go w d u p i e.!
Poczujesz się lepiej.
Bo uznasz że to wszystko jego wina i to on powinien się wstydzić.
To jest sposób, mówię Ci.
A dzisiaj uśmiechnij się, obejrzyj ciekawą komedię, albo kabaret...
Pójdź na kręgle, pobiegaj...
Albo po prostu prześpij cały dzień a jutro obudź się OPTYMISTĄ. :)
:)
Pozdrawiam...
16
X

xxpatuniaxx21

16 lat temu

Przeczytałem i mam tylko jedno zastrzeżenie, a mianowicie HUMOR nie CHUMOR, a poza tym historyjka całkiem całkiem... powodzenia bedzie ok
9
F

Fifarafa

16 lat temu

Opuszczony spróbuj w jeden dzień zmieniać rzeczy negatywne/nieprzyjemne na pozytywne, ogólnie na wszystko pozytywnie patrz. Jak ktoś cię o coś poprosi to zrób to i następnie pod koniec dnia porównaj sobie swoje zwykłe dni, a ten jeden pozytywny =)
9
H

HaoUwo

16 lat temu

Jak miłość nie chce przyjść do ciebie, to trochę jej poszukaj ;o. Spróbuj zagadać do jakiejś dziewczyny o fajnym charakterze. Zmień znajomych, to pomaga. I nie dołuj się tak, żyj, znajdź pasję, ja np. gram na gitarze. Też miałem taki okres w życiu jak ty, ale to mija, naprawdę, uwierz mi.
4
M

Mashi

16 lat temu

U mnie jest podobnie .. rzeczy/osoby na których najbardziej mi zależy zawsze to popsuje ..
" Bóg dał mi wiele talentów, ale talent do spie..rzania na czym mi zależy mógł sobie darować "
2
P

patusia90

15 lat temu

Ja ci powiem z moje doswiadczenia.Też miałem ten problem każda dziewczyna którą poznalem troszke bliżej mnie odrzucała nie mogłem znaleść dziewczyny 4 lata nie miałem dziewczyny aż nagle nie wiadomo z kąd przyjechała do mojego bloku taka dziewczyna gadałem z nią kiedyś pamiętam miałem 12 lat to mi mówiono ze ona mnie kocha ale to olewałem bo myslałem tylko zauroczenie jak ją zobaczyłem to się zakochałem ale już jechała to jak odrazu znalazłem ją na koncie fikcyjnym na naszej klasie i jej nr gadu wzięłem i tak pisaliśmy.Zaczeliśmy sie spotykać i później ze sobą chodzić i jesteśmy juz półtora roku razem. Tak że nie szukaj na siłe żyj życiem a na twojej drodze sama niedługo wpadnie jakaś dziewczyna zobaczysz. Przepraszam że nie pisałem znaków interpunkcyjnych
2
G

Giraf7

16 lat temu

wejdz na www.cagefight.pl/zaproszenie/10/ !! rozwesela bardzo mili ludzie ! i dziewczyny tez xD
2
K

krzysiek311

16 lat temu

Jeżeli to ci pomoże to napisz do mnie. Spróbuję Cię pocieszyć..;dd
1
M

Muuuxdd

16 lat temu

Ja mam to samo:D...Mnie chyba tylko samotnośc czeka;D
-1
D

daga465

15 lat temu

Czasami mam tak samo jak ty..
Czuje się bardzo samotna, odrzucana przez wszystkich
Nie mogę sobie znaleźć chłopaka, choć bardzo bym tego chciała ;(
Ale mam nadzieję że kiedyś wreszcie będę tak naprawdę szczęśliwa..

Jeśli chcesz pogadać to napisz do mnie..
-1
M

martuśka95

15 lat temu

emmm.
ja teeż bym chciał ze sobą skończyć.. h,mmm. lecz odwagi mi niestety brak .;/
jak chcesz to napisz do mnie
26216221
-1
A

Anna123

16 lat temu

Poszukaj fajnych znajomych :) .
-2
R

raszid94

16 lat temu

Opuszczony, też tak sie czułem, ale wystarczy poznać grupę fajnych osób którzy Cię wesprą, więcej motywacji, dopuść do siebie innych. Swoją miłość poznałem właśnie na tej stronce, Asiu, ty wiesz że chodzi o Cb <33

Powodzenia.
-2
Z

ZabuzaMomochi

16 lat temu

Po prostu powoli zaprzyjaźnij się z innymi ludźmi.
-3
M

Mashi

16 lat temu

rób to co najbardziej lubisz i co najbardziej CIę cieszy, a miłość przyjdzie sama
-4
T

tajemniczy10

16 lat temu

Ja to mialam tez tak podobna sytuacje co u cbie, ale z innego powodu...
To zaczelo sie daaawno temu, jak tylko przeszlam prog szkoly... Mieszkam od dziecka w Belgii, jezyk francuski nie jest mi wogule obcy. W drugiej klasie przyjechala pewna polka, nowa w mojej klasie. Nazywa sie Karolina. NI ciorta nie umiala po francusku, to ja jej pomagalam na kazdym kroku, prubowalam ja przezwyczaic do tego swiata... Bylysmy najlepszymi przyjaciolkami, az do 5 klasy. Powiecmy tak ze zostalam porzucona, osmiana przez cala szkole, i jeszcze przy chlopaku w ktorym bylam porzadnie zauroczona... A zaczelo sie od klotni i skonczylo sie ze jej matka przyszla do szkoly, nawrzeszczala na mnie, przy wszystkich (bo to sie dzialo na przerwie, na podworku)... A wszystko ze "niby" ja przezywalam, wciaz ja krytykowalam i takie tam... Wogule calkiem zamknelam sie w sobie, nie chcialam juz wogule sie odzywac do kogos. Pozniej jak juz nie "bylysmy razem", dopiero zauwazylam ze nie mialam, oprocz niej, zadnej przyjaciolki, nawet kolezanki. Zostalam sama. Stalam sie taki odlutek, ktory jedynie co mial to dobre oceny w dzienniczku. W gimnazjum, ten pech dalej mnie ciagnal. Nowa szkola, ale wciaz te same nawyki. Nadal taka zamknieta, nie dalam sie wogule otworzyc. Sie wstydzilam wszystkiego; rozmawiac z jakims chlopakiem, nie dalam rady sie odwazyc. Nadal sie czuje samotna, do tej pory, ale powiedzmy ze poznalam fajne osoby.
Tylko jeden problem: ten wstyd, i chlopaki...
W grugiej gimnazjum, to juz byl szczyt wszystkich problemow : ciagnelam dwie szkoly (ta francuska, ale tez i na dodatek i polska). Zawsze byla w soboty, ale w tamtym roku postanowili ze od tej pory bedzie w srody. Co oznaczalo ze w srody bylam dopiero w domu o 19 :/ a na dodatek czwartki byly dla mnie najdluzszymi dniami w ciagu tygodnia, patrzac tylko na szkole francuska. I jeszcze trafila mi sie ta najwieksza cholera jaka istnieje w szkole : mialam ta najgorsza nauczycielke szkoly, taka pania od holenderskiego. Mialam pracy potat, nie wyrabialam sie w nauce, nie spalam nocami, zadnego zycia nie mialam poza szkolnego.

Dzis mam 14 lat, nigdy nie mialam chlopaka, nigdy sie nie calowalam, a co mnie dobija, ze mam taka siostre (16 lat) ktora jest super ladna, kazdy chlopak sie w niej zaurocza... Co wakacje widze jak poznaje jakiegos nowego, to mnie WKURZA!
Musze jednak podziekowac za ten szarm : w tym roku, znowu, poznalismy, oczywiscie chlopakow. Ale tym razem sie niezle zakumplowalismy. Nawet mozna powiedziec ze ja bardziej od niej ;D A w jednym sie nawet zakochalam :/ (tylko nie wiem jeszcze czy z jego strony jest to samo...)
Od wakacji, tak jakby sie wszystko zmienilo, lepiej sie czuje, nabralam pewnosci siebie! ^^
poprostu teraz Kocham zycie! Dalej pozostaly te sprzeczki wobec szkoly, ale juz nie biore jej az tak na serio jak kiedys.
Wiem ze ci to duzo nie pomoze, bo ci juz kazdy to powiedzial, ale naprwade, uwierz mi, napewno ja znjadziesz! Ta druga polowka nie jest daleko! W moim przypadku mieszka nawet na tej samej ulicy co i ja w Polsce (tam gdzie sie znajduje moj dom).
Mam kolege ktory tak samo myslal o samobojstwie, ale juz tak nie mysli, poprawilo tez mu sie w jego zyciu, i teraz jest ok ;D
Naprawde, posluchaj, to co ci inni wczesniej napisali, jest prawdziwe.

Przepraszam ze napisalam cale moje zycie, ale jedynie chcialam zebys dobrze zrozumial ze to nie sa bzdury co inni napisali juz wczesniej, bo jakos nie okazywales zadnej wiernosci w te zdania...
-5
D

DNana

15 lat temu

Mashi
Przeczytaj moje poprzednie pytanie,to zobaczysz dlaczego nie mogę znaleźć dziewczyny...

A ja widze że nikt mnie nie rozumie :(
Nie rozumiecie,to nie jest takie łatwe!

Niech ktoś mnie zrozumie i powie mi szczerze od serca co mam zrobić!
-5
O

Opuszczony

16 lat temu

zajmij się znajomymi, hobby i nie szukaj miłości na siłę, też tak mam ale mam kumpele na które zawsze moge liczyc i to jest wazne, ty tez powinieneś wiecej spotykac sie z znajomymi, to pomaga.
-5
A

Anżel

16 lat temu

Ja bym Ci radziła nie psuć sobie dalej tego swojego życia.
Żyjesz tylko raz i jesteś młody tylko raz.!
Nie załamuj się.!
Poznaj nowych ludzi.
I wiesz co.?
Jeżeli to poprawi Ci humor, to poznawaj laski.
Poznaj jedną.
Nie chodź z nią od razu.
Poznaj drugą...
I tak dalej i tak dalej...
W końcu znajdziesz tą jedyną.
Szkoda życia na smutki.!
Będziesz później stary i będziesz żałował, że nie wykorzystałeś młodości..
A dziewczyny możesz poznać wszędzie.!
W parku, w sklepie itp.
Każdy ma kiedyś zły dzień ale nie można myśleć przecież o samobójstwie.!
Ja też tak kiedyś miałam i wiesz co.?
Nie warto sobie rozwalać całego dnia.
Ktoś Ci dokopał.?
Miej go w d u p i e.!
Poczujesz się lepiej.
Bo uznasz że to wszystko jego wina i to on powinien się wstydzić.
To jest sposób, mówię Ci.
A dzisiaj uśmiechnij się, obejrzyj ciekawą komedię, albo kabaret...
Pójdź na kręgle, pobiegaj...
Albo po prostu prześpij cały dzień a jutro obudź się OPTYMISTĄ. :)
:)
Pozdrawiam...
-6
X

xxpatuniaxx21

16 lat temu

Też mam taką sytuacje. 14lat no prawie 15 i co nic. Chciałam się zabić,ale nie wiedziałam jak.chciałam wziąść tabletki i zasnąc ale bojałam się, że mnie wybudzą a ludzię bedą patrzeć się na mnie jak na świra.
-7
B

bell1796

15 lat temu

Miałem kiedyś coś podobnego i pomogło mi znalezienie sobie celu w życiu. czyli Skończyć szkołę, wyjechać zagranice, osiedlić się tam i żyć z rodziną w dostatku. Realizując swoje cele nie możesz się nigdy poddawać, nie udało sie teraz trudno ! Na błędach człowiek się uczy ! Największym atutem to iść przez życie jako osoba pozytywna i śmiała ! W tedy też napotkasz tą swoją jedyną, a jak będziesz robił tak jak teraz robisz to raczej tak się nie stanie... Tak więc znajdź sobie coś co da ci ostrego kopa do własnej motywacji i idź przez życie z dobrym i pozytywnym humorem !
-9
H

HaoUwo

16 lat temu

nie poddawaj sie. !
kiedyś napewno znajdziesz ta jedyną !
-10
W

werkciaa

15 lat temu

Opuszczony znajdz motywacje ! =)
-12
H

HaoUwo

16 lat temu

Cały czas się staram ale to nie wychodzi!

Wszyscy mówicie tak samo :(
Dzięki każdemu,ale to nie jest takie łatwe

Dalej nie wiem co zrobić :(
-17
O

Opuszczony

16 lat temu