Przejdź do treści głównej

Siema all... Jestem 16latkiem ktory jest znudzony...

X
Xana330 pkt
930 wyświetleń
zyciem, nie mam na nic ochoty nic mi sie nie chce robic, brakuje mi towarzystwa ;/ Jedyne dlaczego zyje to moja mama oraz pare bliskich osob z mojej rodziny.Nie doznalem szczescia jak dotad w zyciu nie wiem jak je znalezc i czy juz powinienem go doznac (szczescie- nie interpretowac jako sex!) Czy wy mieliscie taki okres w zyciu jak ja? Dlugo trwal? Czy to ze uwazam sie za malo wartosciowa osobe ma wplyw na to ze jestem teraz w takiEJ SYTUACJI??Jak myslicie jak moge poprawic swoj "komfort"zycia??Jakie cele sobie postawic??Zyjecie chwila czy myslicie juz o przyszlosci???

9 odpowiedzi

Miałam tak , ale się kurde na siebie zdenerwowałam , że ciągle taka przymulona chodziłam i kurde przestałam się tym wszystkim przejmować .
Chrzanię to . Żyję chwilą i mam wszystko gdzieś .
I jest mi lepiej ;p Mam więcej znajomych ,zawsze chodzę uśmiechnięta , znalazłam sobie chłopaka .
I jest super ^^
12
D

Dominika15

16 lat temu

Kryzys wieku średniego. Nie żartuję... Ja też miewam takie sytuacje, ale nie trwają zazwyczaj długo. Ja osobiście żyję chwilą, chociaż nie rzadko zdarzy mi się pomyśleć jak to będzie w przyszłości. Jeżeli brakuje Ci szczęścia to pamiętaj, są wakacje, jeżeli będziesz dobrze nastawiony, to może ^^ trafi ci się miłość wakacyjna.
9
B

Broox

16 lat temu

miałam podobnie ;//
6
N

Nattallia

16 lat temu

Wiesz co miałam ostatnio taki okres, że wydawało mi się iż moje życie jest bezsensu. Również mam 16 lat, nic mi się nie chciało robić, czułam się nie potrzebna, uważałam, że moje życie nie ma najmniejszego sensu. Nie wiem nawet dokładnie z jakiego powodu miałam takie głupie samopoczucie, które trwało dość długo. Większość czasu spędzałam na spaniu bądź pisaniu na kompie, ale tylko z jedną osobą, bo więcej z nikim nie chciało mi się rozmawiać, miałam pomysły żeby kończyć znajomości (czego na szczęście nie zrobiłam bo cholernie bym tego żałowała, po prostu zamknąć się w pokoju i siedzieć, tego pragnęłam. Wgl. przez to wszystko nie mogłam jeść byłam osłabiona i dzięki temu schudłam. Jeszcze do tego doszły małe problemy rodzinne więc ogólnie byłam w złej formie.
Trudno powiedzieć co mnie "postawiło na nogi", ale dużo myślałam o swoim życiu w pozytywny sposób w tym, że mogę coś osiągnąć pozytywnego, że nie muszę siedzieć i mazać się w kącie z powodu kłótni ze znajomymi i oddaleniem się od nich z powodu tego nastroju, że życie niesie ze sobą jednak sens. Odbiłam się od tego, z niektórymi osobami niestety skończyłam kontakt, wiele osób poznałam przez internet i teraz z nimi spędzam dość dużo czasu przed komputerem, wręcz całe wieczory. Ze znajomymi z realu spotykam się w dzień, niedługo zacznie się szkołą idę do 1 LO poznam nowych ludzi, ale bardziej swój cel postawiam na naukę, niż na imprezy znajomości i takie tam.
Uwierz mi, rozmyślanie taka wewnętrzna własna mobilizacja jest najlepsza, nie dołuj się bo skończysz u psychologa, bądź psychiatry, albo jeszcze coś sobie zrobisz nie daj Boże. Pomyśl naprawdę spójrz na życie z tej pozytywnej strony, że to co robisz to nie jest nuda negatyw itd. tylko coś, coś dobrego coś nowego. Masz 1 życie które dał Ci Pan Bóg, w którym będziesz się cieszyła, radował, ale będziesz również przeżywał te złe okresy w życiu, m.in. smutek, żal wszelkiego rodzaju zasmucenia. ale mimo wszystko nie zmarnuj tej jednej szansy życia, przecież więcej nie dostaniesz. Pamiętaj o tym, weź się w garść, a wszystko się ułoży, musi tak być. Wiara czyni cuda.
3maj się. ;))
5
K

Kamila153534

16 lat temu

P.S Byc moze jestem zakochany ! to tez ma jakies znaczenie???
5
X

Xana

16 lat temu

przyciski mi w kompie nie działają a tak chciałam ci pomóc :(
3
L

lubiedwaplacki

16 lat temu

wow długie tu odpowiedzi macie xD ;d . miałam to samo i teraz też przez to teraz przechodze...jak chesz możemy ponudzic sie razem xD ;d
-3
O

Oluś13

16 lat temu

Wiesz co.. ostatnio zyje,zeby miec dzisiejszy dzien za soba.. Dla mnie malo rzeczy ma znaczenie. Ten okres trwa u mnie od niedawna, ale moj wewnetrzny glos mowi mi,ze bedzie trwal on doprawdy dlugo. a czy u Ciebie bedzie to dlugo trwalo, zalezy od Twojej silnej woli. Ja nie czuje sie w ogole dowartosciowana. jestem osoba bez wartosci, ambicji.. Mi tez nic sie nie chce, cale dnie spedzam w domu.. czasem tylko,gdy rodzice gdzies jada, to zabieram sie z nimi,zeby nie musiec wylewac smutkow zagladajac w dno jakichs trunkow.. Jestes madry, nie postrzegasz sexu jako szczescie.. Jezeli chcesz,aby Ci przeszlo to uwierz w siebie, znajdz towarzystwo ..ale odpowiednie. nie kolesi ktorzy lubia napierdalanki czy browary do rana.. Niektorym [tak jak mi] juz brakuje sil,aby w siebie uwierzyc..Trzymam kciuki
-3
A

adussskaaa

16 lat temu

Ja tak mam nie raz.. ciężki to jest okres i dobrze Cie rozumiem;/
Hm.. znajdź sobie jakieś zajęcie ! albo postaw jakiś jeden cel..
nieważne jaki. i dąż do niego :)
a co do tego czy jesteś zakochany..wątpię że to by mogło być powodem bo jak ktoś jest zakochany to jest szczęśliwy a nie ` przygnębiony życiem ` :)
3 maj się;]
-5
A

annisx3

16 lat temu