Siema, mam pewien problem od jakiegoś czasu coś...
D
Dizzy123235 pkt
768 wyświetleń
jest ze mną nie tak i sam to zauważyłem, tzn zachowuje się jakoś inaczej niż inni np;podczas rozmowy z rówieśnikiem odsuwam się od niego jak bym bał się swojego oddechu, codziennie żuje gumy(bo chce zakryć niby mój nie świeży oddech a przecież myję zęby systematycznie!!- bynajmniej tak było do czasu...) Zaczęło się to w gimnazjum od razu powiem że nie byłem za bardzo lubianą osobą często bywało że mnie zaczepiali , wyśmiewali tacy fałszywi koledzy nigdy nikomu się nie skarżyłem bo w sumie po co ? odkąd poszedłem do szkoły średniej , powiedziałem sobie koniec już jest po gimnazjum czas zacząć nowe znajomości i wszystko :) i tak było poszedłem do średniej(liceum) tam byli trochę dojrzali ludzie tzn wiecie o co chodzi .. nie śmieją się z nikogo bynajmniej bez przesady itp...ale mimo to moje obawy przed tym że wyjdzie na jaw (TO CO BYŁO KIEDYŚ) i zawszę odsuwałem się na bok... nigdy nie byłem ,,duszą towarzystwa'' ze względu na to co było kiedyś i oczywiscie na to że mam nie świeży oddech??!! co jest moim urojeniem,,i tak było przez rok czasu;) potem miałem smutną sytuację w rodzinie dziadek zmarł i pozostawił w spadku dom(na wiosce), i tam zamieszkałem z ojcem tzn mam dwa domy jeden jest matki jeden ojca, i mieszkam troche tu, trochę tam, odziwo tam poznałem kolegów, kolezanki którzy mnie za akceptowali , lubieli wypić:), koledzy i koleżanki 15-24 , tam w sumie miałem początku z alkoholem ;=D wiecie jak to jest .. Teraz mam 18 lat ... nie potrafię sobię radzić w życiu, nie przeszedłem w drugiej klasie liceum ze względu na to że dużo wagarowałem... zmieniłem szkołe na technikum, tu chodzą koledzy z którymi miałem nie ciekawą przeszłość z każdym dniem myślę sobię oby tego nie rozpowiedzieli, a co jeśli już wszystko powiedzieli ???.. kiedy patrze na takiego jednego to się śmieje do mnie jak głupi... mam wtedy ochotę mu zaje*** w twarz pociąć go nożem i wglll masakra./.. Nie dawno było święto zmarłych .... nie uwierzycie.. co jakiś czas wyobrażam sobie swój pogrzeb .. jak by wyglądało zdjęcie moje na nagrobku .. to nie jest normalne, jak by wyglądał mój pogrzeb...
Teraz chcę zrobić prawo jazdy, moi koledzy już porobili... to tamto mają.. i wiecie jak to jest ,, JAK ON MA TO JA TEŻ CHCĘ'' nie stety matka nie chce mi pozowlić robić... , Ja pieniądze mam ,zanim dziadek umarł zostawił mi pieniądze na prawo jazdy + pieniądze z 18... za każdym razym kiedy wspominam o prawo-jezdzie wchodzę w konflikt z matką... i jak pójdę do pokoju mam myśli samobójcze... że jak mi nie pozowli to się powieszę.... i zawsze jest tak że powiem sobie że sie powiesze... nigdy nie było że się podetnę albo co innego zrobię...i tak zacząłem się zastanawiać czy ja czasem nie jestem chory... z tego co wiem choroby psychiczne np(schizofrenia) jest wywoływana przez stres , moj wujek był chory na schizofrenie zachorował w wieku ok 23-24 lat? jakoś tak nie wiem dokładnie.. choroba rozwinęła się można powiedzieć przez dziadka mojego a jego ojca który nie dopuszczał dziewczyn do niego i sam szukał ideału dla niego... wracając do tematu : ja jak byłem młodszy przeżyłem bardzo dużo stresu ... teraz jak spotykam takich ludzi co mnie oczerniali za młodszych lat to boję się spojrzeć w oczy... Poczytałem trochę o schizofrenii.. i doszedłem do wniosku że objawy choroby są takie: zaniedbanie higieny, odizolowanie się itp... ja sobie uświadomiłem teraz że ja mam takie same objawy.. kiedyś to musiałem byc wypicykowany.. 3x dziennnie się kąpałem a teraz zaledwie tylko z rana się kąpie.. i to jest nie dokładne nie raz się nawet nie wykąpie.. jak rozmawiam z kimś to tak jak mówiłem odsuwam się od niego w jakimś jakby strachu....żeby nie śmiał się z mojego oddechu..w sumie pale papierosy...ale inni też palą i nigdy nie czułem od nich nie świeżego oddechu... tylko zawsze ja mam w ustach taki oddech.. dopiero po wzięciu gumy czuje się bardziej pewny,... ciekawi mnie jedno czy osoba chora np własnie na schizofrenie wie że jest chora czy nie ma pojęcia ??? czy jest możliwe żebym miał powolne objawy takiej choroby psychicznej???bo się rozwija na dwa rózne spoboy taka choroba, powolne i nagłe ...CZY MOŻE TO JEST JEDNO WIELKIE UROJENIE ?ALE NIE SĄDZĘ ŻEBY TAK BYŁOO, proszę o pomoc i wyrozumiałość może powinienem pójść gdzieś do psychologa? ale co powiem rodzicom, w sumie jestem pełnoletni to raczej się nie dowiedzą? prawda a może mogę sam się jakoś zbadać i dowiedzieć
Teraz chcę zrobić prawo jazdy, moi koledzy już porobili... to tamto mają.. i wiecie jak to jest ,, JAK ON MA TO JA TEŻ CHCĘ'' nie stety matka nie chce mi pozowlić robić... , Ja pieniądze mam ,zanim dziadek umarł zostawił mi pieniądze na prawo jazdy + pieniądze z 18... za każdym razym kiedy wspominam o prawo-jezdzie wchodzę w konflikt z matką... i jak pójdę do pokoju mam myśli samobójcze... że jak mi nie pozowli to się powieszę.... i zawsze jest tak że powiem sobie że sie powiesze... nigdy nie było że się podetnę albo co innego zrobię...i tak zacząłem się zastanawiać czy ja czasem nie jestem chory... z tego co wiem choroby psychiczne np(schizofrenia) jest wywoływana przez stres , moj wujek był chory na schizofrenie zachorował w wieku ok 23-24 lat? jakoś tak nie wiem dokładnie.. choroba rozwinęła się można powiedzieć przez dziadka mojego a jego ojca który nie dopuszczał dziewczyn do niego i sam szukał ideału dla niego... wracając do tematu : ja jak byłem młodszy przeżyłem bardzo dużo stresu ... teraz jak spotykam takich ludzi co mnie oczerniali za młodszych lat to boję się spojrzeć w oczy... Poczytałem trochę o schizofrenii.. i doszedłem do wniosku że objawy choroby są takie: zaniedbanie higieny, odizolowanie się itp... ja sobie uświadomiłem teraz że ja mam takie same objawy.. kiedyś to musiałem byc wypicykowany.. 3x dziennnie się kąpałem a teraz zaledwie tylko z rana się kąpie.. i to jest nie dokładne nie raz się nawet nie wykąpie.. jak rozmawiam z kimś to tak jak mówiłem odsuwam się od niego w jakimś jakby strachu....żeby nie śmiał się z mojego oddechu..w sumie pale papierosy...ale inni też palą i nigdy nie czułem od nich nie świeżego oddechu... tylko zawsze ja mam w ustach taki oddech.. dopiero po wzięciu gumy czuje się bardziej pewny,... ciekawi mnie jedno czy osoba chora np własnie na schizofrenie wie że jest chora czy nie ma pojęcia ??? czy jest możliwe żebym miał powolne objawy takiej choroby psychicznej???bo się rozwija na dwa rózne spoboy taka choroba, powolne i nagłe ...CZY MOŻE TO JEST JEDNO WIELKIE UROJENIE ?ALE NIE SĄDZĘ ŻEBY TAK BYŁOO, proszę o pomoc i wyrozumiałość może powinienem pójść gdzieś do psychologa? ale co powiem rodzicom, w sumie jestem pełnoletni to raczej się nie dowiedzą? prawda a może mogę sam się jakoś zbadać i dowiedzieć