Siema, ostatnio rozmyslam nad pewna rzecza.. Otóż ma...
F
Feelnc104 pkt
747 wyświetleń
m 16 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Dawniej było to spowodowane ciaglym siedzeniem przez kompem, ale od jakiegos roku zmienilem sie o 180 stopni. Zaczałem uprawiac sport itp. Byłem tylko na 1 randce, dziewczyna ewidetnie chciala sie spotkac ponownie, ale nie byla dla mnie ciekawa, wiec odpuscilem. Z tym, że to było jakieś 3 lata temu. Może i to normalne, ale jakos mi to przeszkadza. Kiedyś dawałem tutaj pytanie apropo mojego wygladu, uzyskalem same pozytywy. Zatem wnioskuje, że jestem przystojny. Jestem wygadany, w towarzystwie to ja przewaznie gadam. Myśle, że jestem dośc pewny siebie, chociaz nie ejstem pewien na sto procent. Pare miesiecu temu potrafilem zagadac z 1 kumplem do kilku lasek, prowadzac na luzie rozmowe i jeszcze zebrac ich numery. A teraz nie wiem, chyba sie starzeje, bo czasem brakuje mi jaj, zeby samemu podejsc do jakiejs dziewczyny, a co dopiero 2 czy 3 i zagadac. Ale nie to mnie martwi, tak na prawde zastanawia mnie to, że tak mało dziewczyn mi sie podoba. Nie chodzi o to, że jestem gejem, czy coś. Po prostu mam " wysokie wymagania " i ciezko mi znalesc dziewczyne ktora na prawde mi sie podoba, mimo, że mieszkam w miescie. Może jest to spowodowane, że nie znam za wiele osób, moja lista kumpli zamyka się na 8 osobach, a znajomych może na 100. Nawet mój kumpel, glupio to zabrzmi moze, ale hmm - nieciekawy dla dziewczyn znalazl sobie 2 połówke... Co o tym sądzicie, co mi radzicie?;d