11 odpowiedzi
2
Chcesz, to tak. Nie wiem czemu ciagle obowiazuje ten stereotyp, że pierwszy krok robi facet. Moja koleżanka pierwsza zagadała i ogolnie zaproponowała związek obecnemu chłopakowi. Jak na razie są razem od 3 lat. Takich przykładów ma kilka i pewnie nie tylko ja. Świat idzie do przodu i dziewczyny mają już swoje zdanie, a nie jak przypuścmy w średniowieczu. Wyjątek stanowią oczywiscie kraje arabskie. Mogą decydować o sobie i warażać swoja opinię, uczucia.
Więc ja uważam, że to nie ma znaczenia, kto "zacznie".
Więc ja uważam, że to nie ma znaczenia, kto "zacznie".
2
-1
A dlaczego by nie ? :D
Dziewczyna może zrobić pierwszy krok ale taki " delikatny"
np.: jeśli ktoś ci sie podoba zaczep go na fb <wiem banalnexd> wtedy zazwyczaj chłopak odważy się i napisze :)
Dawaj mu delikatnie do zrozumienia że coś do niego masz .. Usmiechnij się , popatrz czasem na niego w sql. , ale nie narzucaj soe .
Chłopcy raczej nie lubią takich " natrętnych lasek " .
Ogółem : Daj mu do zrozumienia że chciałabyś coś więcej, ale niech to on zrobic coś większego w tym kierunku :)
Dziewczyna może zrobić pierwszy krok ale taki " delikatny"
np.: jeśli ktoś ci sie podoba zaczep go na fb <wiem banalnexd> wtedy zazwyczaj chłopak odważy się i napisze :)
Dawaj mu delikatnie do zrozumienia że coś do niego masz .. Usmiechnij się , popatrz czasem na niego w sql. , ale nie narzucaj soe .
Chłopcy raczej nie lubią takich " natrętnych lasek " .
Ogółem : Daj mu do zrozumienia że chciałabyś coś więcej, ale niech to on zrobic coś większego w tym kierunku :)
-1
-3
a co to za różnica? Pierwszy krok wcale nie jest najważniejszy... ważniejsze jest późniejsze zaangażowanie się w związek ... jeśli nam na kimś zależy, dlaczego mielibyśmy czekać na łaskę, aż ta druga osoba się odezwie? Płeć nie ma najmniejszego znaczenia w "robieniu pierwszego kroku" .jak już kiedyś napisałam przy podobnym pytaniu " Nie jesteś księżniczką zamkniętą w wieży, która czeka na wybawienie od księcia na białym rumaku" ... chcecie baby równouprawnienia? Wykorzystujcie to, a nie zrzucacie wszystko na biednych, zestresowanych chłopców ...
-3
-6
Opiszę Ci moją historię. Kiedy to ja zrobiłam pierwszy krok chłopak, zrobił się bardzo pewny tego, że zawsze to ja będę o niego zabiegać... niezależnie od tego co on zrobi... Szczerze mówiąc ta jego dominacja była dla mnie bardzo męcząca. To ja zawsze musiałam pierwsza do niego zagadywać, pierwsza wysyłać wiadomość... Jeśli tego nie zrobiłam, to nie było nic.. cisza...
Teraz jestem już prawie dwa lata z chłopakiem, który jako pierwszy zagadywał, pisał... To jest udany związek, zabiegamy o siebie wzajemnie, zależy nam na sobie.
Pozdrawiam.
Julka1229
Teraz jestem już prawie dwa lata z chłopakiem, który jako pierwszy zagadywał, pisał... To jest udany związek, zabiegamy o siebie wzajemnie, zależy nam na sobie.
Pozdrawiam.
Julka1229
-6