siemanko mam pytanie...chodzi o to ze jestem ze...
A
anita18650 pkt
455 wyświetleń
swoim chlopakiem poltora roku i na okraglo spotykam sie tylko i wylacznie z nim... nie moge miec innych znajomych nie moge sie z nimi spotykac tylko dlatego ze on jest tak o mnie zazdrosny i mu nie odpowiadaja... zaczelam sie kumplowac z jednym chlopakiem fajnie mi sie z nim rozmawia nic zlego z nim nie robie i nie zrobie nigdy! bo kocham swojego faceta jka nie wiem kogo, ale on nie pozwala mi na taka znajomosc bo w glowie ma same sprosne mysli i uwaza ze ja wyprawiam z nim jakies nie wiadomo jakie orgie...to jest chore jak dla mnie, bo odlaczylam sie od wszystkich moich znajomych przez to ze on mi tego zabronil...stracilam przyjaciela bo tez byl zazdrosny o niego nawet nie wiem czemu...taka chora zazdrosc przeciez do niczego nie prowadzi...w koncu zostaniemy sami bez zadnch kumpli i bedziemy zdani tylko i wylacznie na siebie a przeciez zycie nie polega na tym zeby miec siebie na wylacznosc a do innych nie miec dostepu....poradzcie mi co ja mam w takiej sytuacji zrobic? zakonczyc ten zwiazek czy kolegowac sie ze zanjomymi wbrew jego slowom? moze popradzicie mi cos innego prosze...;(