Przejdź do treści głównej

Siemano.. Kończę gimnazjum i ostatnio tak...

A
Awokado96611 pkt
1.4k wyświetleń
rozkminiałam nad tym czy będę za nim tęsknić. Wydarzyło się tak wiele- i dobrych i złych rzeczy.. Pierwsza klasa była rpawie idealna. Znalazłam przyjaciółkę w mojej klasie, były przypały, nie było dniia w którym bym się nie śmiała. Druga klasa była gorsza- straciłam przyjaciółkę (na szczęście znalazł się kto inny), zaczęły się melanże, pogorszyłam się w nauce, ale mimo wszystko nadal było zabawnie. O trzeciej klasie nie chcę wspominać. Bardzo spoważnieliśmy, klasa jak do tej pory zawsze zgrana zaczęła dzielić się na jakieś grupy. Pierwszy semestr był w sumie taki normalny. W drugim zaczęło się wszystko sypać. Osoba której ufałam, okazało się że obrabia mi tyłek za plecami. Klasa była całkowicie podzielona na tych fajniejszych i 'gorszych'. Do tej pory nie mogłam się odpędzić od znajomych, a teraz nagle taka zmiana- stałam się im obojętna. I w sumie siedzę teraz często sama na przerwach. Nagle doszłam do wniosku, że z tej szkoły nic praktycznie nie mam. Straciłam dwie pseudo 'przyjaciółki', chyba nie ma takiej osoby z którą chciałabym utrzymywać dalej kontakt, nadal nie wiem czy chłopak w którym jestesm zakochana od trzech lat coś do mnie czuje, nie wspominając już o nauce. Przez te malanże prawie niezdałam w tym roku.
I tak naprawdę nie wiem co czuję. Raz chciałabym o wszystkim zapomnieć, ale po chwili wracają wszystkie tak liczne chwile, które były tak zaj ebiste, że po prostu nie da się ich zapomnieć.
A wy? (ci co kończą gimnazjum) jak będziecie wspominać te lata?

3 odpowiedzi

Popłaczecie na zakończeniu i jak to będziecie tęsknić a tydzień później nikt nikogo nie będzie znać.
2
G

GreasyShady

14 lat temu

Jest kilka wartościowych osób,które poznałam i myślę,że jeżeli naprawdę jesteśmy koleżankami to nasz kontakt nie zniknie po gimnazjum. Mam przyjaciółkę i nawet to,że wyjechałam do Polski nie przerwało naszej przyjaźni więc mam nadzieję,że tak będzie i tym razem. Nie wiem czy będę tęsknić za klasą bo od początku była podzielona na grupy. Ja akurat lubiłam chyba wszystkich i byłam takim 'łącznikiem' klasowym. Mimo to jeżeli chodziło np. o ukaranie kogoś zawsze stawaliśmy za nim murem. Nie zapomnę wycieczek,których było bardzo mało bo uczniowie nie chcą jeździć z moją wychowawczynią. Wbrew pozorom nie jest taka straszna a na wycieczkach jest świetna. Pewnie będzie mi brakowało tych naszych słynnych powiedzonek, interpretacji wierszy ( szczególnie Reduty Ordona), robienia komedii z każdego horroru, układania puzzli na lekcjach (oczywiście w tajemnicy przed nauczycielem), zbierania naklejek żeby potem wkleić je komuś do zeszytu, 'gry na czas' ( ktoś celowo robił wolno zadanie żeby następna osoba nie musiała iść do tablicy), współpraca na sprawdzianach wyjść do sklepu na przerwach- ' kup mi croissanta!'. Może Cię zdziwi,ale chyba najbardziej szkoda mi opuszczać nauczycieli,którzy mnie uczą. Szczególnie Pani od matmy,od niemieckiego, od historii, od wf... Będę tęskniła za żartami naszej matematyczki, 'niezapowiedzianymi' banalnie prostymi kartkówkami z historii,z których prawie każdy dostawał 5.
Ogólnie lata gimnazjum były zabawne,ale też sporo się nauczyłam. Zauważyłam jak zmieniłam się od 1 klasy. Stałam się doroślejsza, inaczej patrzę na różne sprawy.
-11
C

CzarnaDama

14 lat temu

w pierwszej klasie było bardzo fajnie.. zajęcia dodatkowe, przyjaciółka
w drugiej też nie było źle.. pierwsza prawdziwa miłość (zrobił mnie w chu chu chu jaa ale i tak nie zaluje niczego :) )
w trzeciej.. juz nowa szkola
przeprowadzilam sie.. troche czuje sie samotna.. siedze sama na przerwach.. sporadycznie mam kolezanki. Moje zycie toczy sie wszedzie tylko nie w szkole a srednia mam nawet dobra :)
-23
K

kaaaaasiula

14 lat temu