Przejdź do treści głównej

Siemka. Może zaczne od tego, że mam 15 lat o...

J
justysia212327 pkt
858 wyświetleń
ostatnio zauważyłam u sb takie dziwne coś. Wgl jakoś ostatnio często jest mi smutno, czuje się taka samotna. A w domu rodzice czasem sie posprzeczają, ale nie tak poważnie czy coś tylko po prostu taka głośna wymiana zdań. I jeszcze ostatnio mój brat starszy o 2 lata częśto kłóci się z mamą. I po prostu ja czasem mam tego już tak dość, ze wieczorem jak już leżę w łóżku to po prostu płaczę w poduszkę. I tak sobie rycze, ryczę, ale nie tak pełnym głosem tylko tak po cichutku, zeby nikt nie słyszał. I ja tak sobioe płacze, płacze własnie dlatego, że w domu jak brat się pokłóci to taka dziwne atmosfera, a potem to już sama nie wiem czemu płaczę. Tak sobie płacze z byle czego. I w tym momencie się tak jakby użalam sama nad sobą. I przypominaja mi się wszystkie jakies takie moje smutne chwile i przeżycia i czasem nie rozumiem już sama siebie. Wy też tak macie??

11 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Ja mam tak, że czasami ak nagle uświadamiam sobie, że "po co ja żyję?" I myślę, o tych przykrych sytuacjach w moim życiu, o tym że nie mam przyjaciół i w ogóle mi nic nie wychodzi. Ale nauczyłem sie już, że idę w takich chwilach posłuchać muzyki i to mnie jakoś pobudza i już jes w porządku.
2
E

edwin20

14 lat temu

dojrzewanie , to normalne . też tak miałam . tylko nie poddawaj się zbytnio emocjom w takich sytuacjach bo możesz sobie zrobić jakąś krzywdę . ;)
2
Ż

ŻelkowyJoint

14 lat temu

Tak ... Też tak mam... Ale nie ze względu na atmosferę w domu, bo tu to jest akurat wszystko okk . Tylko mam wątpliwości bo na wszystko co chce to mi pozwalają więc z lekka mnie to naprawde wkurza ... Dlaczego płacze.? Przez chłopaka... Byłego... Obecnego niby przyjaciela przez którego mam same problemy i chyba będę mieć do końca gimnazjum ...
W domu że tak powiem nie lubię płakać, <najlepiej> w sql jak mocno złapie bulwersa to strzała do toalety i tam płacz, lament i rozpacz i najgorzej jak wtedy przyjaciele chcą iść do danej osoby i wyje... No znaczy się zdeformować twarz ...
W trudnych chwilach są potrzebni przyjaciele którzy zawieść nie mogą ;*
0
L

LoVe1997

14 lat temu

Dodam jeszcze, że na ogół nie mam żadnych problemów. Mam przyjaciół, znajomych, dobrze się uczę, więc na ogół wszystko jest ok.
0
J

justysia212

14 lat temu

Też tak mam depresja ehh ... -.-
-1
K

karcik0012

14 lat temu

Może to taki dołek, albo jesteś przed miesiączką, ja gdy jestem przed to zawsze jakiegoś doła łapię. Depresja? raczej wątpię. Może przez zmęczenie? Czytałam gdzieś że gdy np. zmienimy porę wstawania na wcześniejszą to organizm nie może się przyzwyczaić i chodzimy przygnębieni.
-1
P

Parvana

14 lat temu

brakuję ci krótko mówiąc chłopaka :)
-2
M

michal400

14 lat temu

pewnie nie masz chłopaka , w takich przypadkach jest to silniejsze
-2
Ż

ŻelkowyJoint

14 lat temu

Tak ... Też tak mam... Ale nie ze względu na atmosferę w domu, bo tu to jest akurat wszystko okk . Tylko mam wątpliwości bo na wszystko co chce to mi pozwalają więc z lekka mnie to naprawde wkurza ... Dlaczego płacze.? Przez chłopaka... Byłego... Obecnego niby przyjaciela przez którego mam same problemy i chyba będę mieć do końca gimnazjum ...
W domu że tak powiem nie lubię płakać, <najlepiej> w sql jak mocno złapie bulwersa to strzała do toalety i tam płacz, lament i rozpacz i najgorzej jak wtedy przyjaciele chcą iść do danej osoby i wyje... No znaczy się zdeformować twarz ...
W trudnych chwilach są potrzebni przyjaciele którzy zawieść nie mogą ;*
-3
L

LoVe1997

14 lat temu

Ojejj skąd ja to znam.. Kiedyś tak miałam że tak po prostu kładłam się do łóżka i zaczynałam ryczeć użalać się nad sobą, w nocy nie mogłam spać, jak przespałam 2 godziny to było dobrze. To trwało to aż do czasu gdy rodzice kupili mi psa, i nagle wszystko "przeminęło". Kładąc się nie ryczałam, normalne zaczęłam sypiać. Tyle że ja nawet nie miałam się dla kogo wygadać bo w tamtym czasie mnie miałam takich koleżanek którym mogła bym zaufać. Dla psa mogę się wygadać, wyżalić, przytulic. Ten pies jest naprawdę wyjątkowy, gdy widzi że jestem smutna to podchodzi do mnie zaczyna się "łasić" nie wiem jak to opisać.;p Po prostu jest coś w tym takiego magicznego że poprawia mi się humor. ; ) Może kupno psa albo kota by ci pomogło, przynajmniej mi pomogło. ; p
Pozdr. ; )
-4
S

sylwia040

14 lat temu

Ja tak też mam..
-4
P

paulii

14 lat temu