Siemka, pisząc tutaj chciałem opisać swój...
S
Shaco8 pkt
71 wyświetleń
mały problem i jednocześnie chciałbym zaczerpnać od was rady i prosze o wyrozumiałość. Mianowicie w tym roku przygotowuję się do poprawki z ustnego angielskiego na maturkę i pomaga mi się do niej przygotować pewna koleżanka którą jakiś czas temu poznałem jeszcze przez inną koleżankę. Zanim zacząłem się z nią spotykać na naukę to była po prostu dla mnie ładną, miłą i zwykłą dziewczyną na którą jakoś za bardzo nie zwracałem uwagi. Gdy zaczęliśmy się spotykać, powoli zaczynałem jakoś inaczej na nią patrzeć, zaczęła mi się podobać, aż w końcu chyba zauroczyłem się a może i nawet zakochałem ( wiele razy się zauroczyłem w jakiejś dziewczynie ale to nie było to co jest teraz). Dziewczyna jest ode mnie starsza o jakieś 3 lata (ja mam 21) więc praktycznie żadna różnica. Podczas naszych lekcji oczywiście staram się skupiać jedynie na niemieckim bo po pierwsze nie chciał bym zawalić kolejnego roku tym bardziej że dobrze uczy i przy niej mam motywacje a po drugie nie chce żeby pomyślała że spotykam się z nią tylko dlatego żeby ja poderwać. Ale z drugiej strony chciałbym ją poderwać albo przynajmniej chciałbym jakoś zainteresować ją sobą. Ciągle o niej myślę a wieczorami nawet czasem nie mogę spać bo myśli gdzieś krążą, wiem że to może głupie ale jeszcze parę tygodni temu nawet bym nie pomyślał że tak się w niej zakocham. Nie którzy pewne pomyślą że zauroczyłem się tylko w jej wyglądzie czy cokolwiek ale ja uważam że nie chodzi o sam wygląd. Jeśli chodzi o charakter to nie znam jej na wylot więc nie mogę dużo powiedzieć, wiem tylko tyle co od koleżanki czy z tego jak widuję się z nią i po prostu widzę jak się zachowuje, co sądzi na temat tego i tamtego itp. Jest trochę szalona ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, lubi dbać o siebie, bieganie, pływanie itp. co mnie bardzo cieszy bo lubię kiedy kobieta o siebie dba no ale dobra nie będę się aż tak rozpisywał bo mógłbym tak pisać i pisać . Wiem że nie ma chłopaka ale coś tak próbuje "kręcić" z jakimś innym, jednak to nic poważnego a przynajmniej tyle wiem od znajomej, przez przypadek więc nie musiałem wypytywać. Ona zapewne nie wie że tak na mnie działa i dlatego też nie wiem czy podobam się jej czy nie. Oczywiście podczas lekcji "lubi" mnie wypytywać po angielsku co lubię, jaka muzyka, zainteresowania, co sądzę o tym czy o tym, czy nawet na sam koniec pyta mnie o plany na wieczór. Wiem że może mnie wypytuje tylko z tego względu żebym utrwalał sobie język czy żebym nauczył się mówić po ang. no ale z drugiej strony jak mogę sprawdzić czy jej się podobam czy cokolwiek? Co według was powinienem zrobić, jak mam ja sobą zainteresować (bo chyba raczej patrzenie jej w oczy i uśmiechanie się to nie wiele da) no i jakim sposobem mogę ją poderwać? (oczywiście najlepiej wszystko po lekcjach żeby nie mieszać nauki z podrywaniem). Jak myślicie czy dobrym wyjściem było by zaprosić ją na jakiś spacer czy cos innego?