Siemka. Pomozecie.;&am
S
Sylwia9231437 pkt
1.1k wyświetleń
miesiac i pracuje tam taki Rafal co ma 33 lata liczac roznice wieku miedzy nami jest to 17-18 lat zalezy od tego jak kto liczy. Problem tkwi w tym ze on do mnie zarywa caly czas od 4 lipca. 1 dzien jak przyszlam na praktyki to nie bylo tak zle bo jakos z nim wytrzymalam chociaz nie bylo lekko. 2 dzien i kolejny jak mam z nim dyzur to jest masakra poprostu on do mnie tak zarywa ze nie mam juz pojecia w jaki sposob sie przed nim bronic... Dzisiaj sie wgl do niego nie odzywalam bo mnie tak wkurzal ze nie dalo sie z nim wytrzymac tak do mnie zarywal on do mnie gadal ciagle typu takie rzeczy :" Mała choc tutaj" ," Mała obrazilas sie na kogos o cos" ,"Mała choc pogadac" i tak idzie jak sie do niego nie odzywam ale ja to ignoruje chociaz to jest wkurzajace.... Jak gadałam z nim przedtem to wgl on lapal mnie za pas jak stoje i zmywam naczynia, za rece,albo mnie trzyma od tylu i nie chce wypuscic abym cos zrobila, oblal mnie juz woda zimna ze mialam cala mokra bluzke, chcial mnie zamknac w takim magazynku ale nie udalo mu sie, dzisiaj nawet wbil mi palce w szyje i przylozyl noz tak do gardla ja wiem ze on by nic mi nie zrobil tym nozem ale przegina z tym podrywem, raz jestem w tym magazynku i obieram ziemniaki a on przychodzi i zamyka siebie i mnie w tym magazynie juz myslalam ze bedzie po mnie naprawde bo nie wiem co mial na mysli ale kurde on mnie oparl o sciane i trzymal za pas wiecie ja do niego mowie spokojnie zeby zabieral te rece, ze to jest nie wporzadku ze do mnie tak zarywa, ze ma przestac ale to nie dziala na niego.... Probowalam juz sposobem z chlopakiem ze udawalismy zakochana pare,probowalam juz rozmawiac z nim na ten temat ale no nie da sie. On ma charakter wesoly ale ja nie moge tego tak zostawic zeby dalej tak postepowal ze mna... Gdyby to byly zarty to by przestal albo by zmniejszyl umiarkowanie tego podrywu do mnie... On mowi ze mi nic nie zrobi ale ja go nie znam i tak zarywa obojetnie przy kim do mnie najgorzej jak jestem sama z nim tak jak dzisiaj i jutro i w piatek dodam ze to jest moj 2 szef zastepca ogolnego szefa.... i na dodatek jeszcze on mnie uczy co i jak w kuchni... Prosze pomozcie bo ja nie dam rady z nim wytrzymac.... Dodam ze probowal mi dzisiaj wykrecic reke ale ja wole sie z nim nie silowac bo on pracowal przedtem na budowie wiec wiadomo jaka on ma sile. Znacie jakies sposoby aby sie odemnie odczepil... Prosze bo to wazne;)