Siemka. Pytanie kontynuujące mój poprzedni...
A
Arya4.4k pkt
637 wyświetleń
problem.
W skrócie: mamy do zrobienia scenariusz-parodię do Romea i Julii, większość grupy jest za wstawieniem tam nauczyciela i jego sparodiowanie. Oczywiście on jest wampirem, więc oficjalnie jest to wampir, a nie nauczyciel.
A teraz w kwestii mojego pytania:
Okazało się, ze tylko ja i kolega jesteśmy temu przeciwni. Jest zbyt wiele zagrożeń, by parodiować publicznie nauczyciela. Mam pomysł, by pozwolić im na działanie, a sama stworzyłabym drugi scenariusz i po spotkaniu z nauczycielką powiedziała prawdę i dostarczyła inny materiał.
Boję się, że po całej akcji nauczyciel uweźmie się na nas, tym bardziej, ze on nas uczy. Nie jestem w stanie przekonać dziewczyn do swojej racji i nie chcę również okłamywać nauczycielki. Mogę ewentualnie odejść, ale po prostu zbyt mi zależy na tym scenariuszu-przedstawieniu... Z drugiej strony nie fair będzie kablowanie i oszukiwanie grupy.
A i jeszcze... Rozmawiałam z nimi, lecz są uparci strasznie i uważają, że parodia nauczyciela to genialny pomysł.
Co zrobilibyście na moim miejscu?
W skrócie: mamy do zrobienia scenariusz-parodię do Romea i Julii, większość grupy jest za wstawieniem tam nauczyciela i jego sparodiowanie. Oczywiście on jest wampirem, więc oficjalnie jest to wampir, a nie nauczyciel.
A teraz w kwestii mojego pytania:
Okazało się, ze tylko ja i kolega jesteśmy temu przeciwni. Jest zbyt wiele zagrożeń, by parodiować publicznie nauczyciela. Mam pomysł, by pozwolić im na działanie, a sama stworzyłabym drugi scenariusz i po spotkaniu z nauczycielką powiedziała prawdę i dostarczyła inny materiał.
Boję się, że po całej akcji nauczyciel uweźmie się na nas, tym bardziej, ze on nas uczy. Nie jestem w stanie przekonać dziewczyn do swojej racji i nie chcę również okłamywać nauczycielki. Mogę ewentualnie odejść, ale po prostu zbyt mi zależy na tym scenariuszu-przedstawieniu... Z drugiej strony nie fair będzie kablowanie i oszukiwanie grupy.
A i jeszcze... Rozmawiałam z nimi, lecz są uparci strasznie i uważają, że parodia nauczyciela to genialny pomysł.
Co zrobilibyście na moim miejscu?